5 minusów Apple

Niedawno było o plusach produktów z nadgryzionym jabłkiem, teraz nadszedł czas na minusy, bo w przyrodzie chodzi o zachowanie równowagi i dystansu. Szczerze przyznam… że miałem nie lada problem ze znalezieniem tych minusów… przez 3 minuty 🙂 Potem poszło już z górki. Bo jaki jest Apple każdy widzi.

Minus pierwszy – Trolling patentowy

W tej kwestii właściwie to wszystko. Apple jest trollem patentowym – podobnie jak każda inna firma, której istnienie opiera się o patenty (bo wiecie, jest taka firma na świecie o której już nie pamiętamy, a ma w swoich „rękach” najwięcej patentów – IBM), ale my tu o Apple… Wiecie jak absurdalne patenty ma w swoim portfolio firma z Cupertino? Oto tylko niektóre z nich:

Przyznajcie sami, że chyba nie o to chodzi w patentach technologicznych 😉 podobnych patentów należących do Apple jest po prostu… w cholerę sporo. (ikonka iTunes, i odblokowywanie gestem to także dobre przykłady na patentowy trolling) Nie wspominając o takich kwiatkach jak: „zaokrąglone rogi telefonu” – czyli spór z Samsungiem (taka telenowela – raz wygrywali jedni raz drudzy i chyba w końcu każdy wyszedł na zero 😉 ). Nie lubię wojen patentowych. Po prostu nie lubię.

Minus drugi – cena

Laptop kosztujący ponad 10 000zł? Telefon kosztujący połowę tego? No ludzie kochani! Tak się nie da żyć. W Polsce cena sprzętu Apple jest niebotycznie droga, choć jak zbadać rynek bardziej, to możemy stwierdzić, że Apple nie jest wcale aż TAK drogi. Alienware nikt nie krytykuje za cenę zgadza się? HP i Dell też mają w swojej ofercie laptopy nawet droższe niż te 10k PeeLeNów. Apple jednak cenowo odstrasza. Dlaczego? Nie wiem. Przyjmijmy, że tak jest i koniec. Cena za wysoka, fuj fuj Apple – wstydź się. Inni producenci mają w ofercie także budżetowe sprzęty, a gigant z Cupertino? Leży i kwiczy.

Źródło: http://china-review.com.ua/

Źródło: http://china-review.com.ua/

Minus trzeci – peryferia

Zewnętrzne dyski, nagrywarki, drukarki, zasilacze, kable – wszystko w ekosystemie Apple musi być z logiem nadgryzionego owocu (i wszystko w odpowiednich cenach). Inaczej się nie da 🙂 Nie ma uniwersalnej nagrywarki, nie ma uniwersalnej karty sieciowej. Nie ma. Niech za resztę komentarza wystarczy zdjęcie oryginalnego przedłużacza USB od pierwszych iMaców:
Apple USB
Lepszego komentarza na prawdę nie trzeba.

Minus czwarty – lutowanie elementów

Kiedy kupujesz sobie nie-jabłkowy komputer możesz sobie w nim gmerać ile dusza zapragnie. Wymienić procesor, dołożyć pamięć RAM (nawet w laptopach). Apple nie przewiduje takiej rozpusty. Oni wiedzą lepiej, że 8 GB RAM to już wystarczy na lata (albo do czasu wypuszczenia nowego modelu, za który znowu zapłacisz jak za zboże). Padnie Ci bateria – trudno. Nie wymienisz jej sobie. Ja rozumiem optymalizację i certyfikowanie sprzętu, ale są pewne granice. Szczególnie w trollowaniu użytkowników własnego sprzętu. Znowu – fuj fuj Apple.

Minus piąty – śrubokręt

Tak! Śrubokręt. Do rozkręcania obudowy. Od iPhone, od MacBooka Pro, od MacBooka Air. Ba! Różny śrubokręt dla „retinowców”, różny dla „nie-retinowców” 🙂 Ahoj!

Zdaje sobie sprawę, że takich minusów jest więcej, ale to lista takich, które najbardziej mnie irytują. Dorzuciłbym także opłatę za wrzucanie aplikacji do AppStore. I nie zgodzę się z opinią, że Steve Jobs był jakimś zbawieniem dla ludzkości, bo w moim odczuciu najlepszą rzeczą jakiej Apple dokonało za jego czasów, było wprowadzenie do iTunes możliwości kupowania pojedynczych piosenek z płyty za 0,99$

Jak pisałem wcześniej korzystam, ze sprzętu Apple na co dzień od nieco ponad dwóch lat. Znam zalety i wady. Nie jestem fanbojem. Jeśli mam być szczery to rozważam jednak wymianę telefonu na coś z androidem… 🙂

Piotr Berent

Piotr Berent od 2002 w pocie czoła pracujący w środowisku IT, obecnie freelancer - Inżynier Systemowy. Entuzjasta wirtualizacji, automatyzacji i rozwiązań opartych o narzędzia open-source.

Przeczytaj także...

7 komentarzy

  1. Łukasz Skalikow napisał(a):

    Posiadanie np iPhone skazuje Cię na głupie docinki typu „szpaner” „chawlipięta” „lanser”, gdy ty chcesz zwyczajnie zadzwonić lub zrobić fotkę…

  2. Adam napisał(a):

    Nie działa link do patentu z wprowadzaniem danych.

    Jak słusznie zauważyłeś inni producenci w ofertach też mają laptopy za 10 tyś., ale są one wtedy sygnowane dla graczy, super-hiper wymagających userów itp nie są raczej przeznaczone dla zwykłej „gawiedzi”. Apple w swojej ofercie ma chyba tylko teraz dwa rodzaje lapków MacBook Pro i Air i cena zaczyna się od 5,5 tyś, gdzie w przypadku Della, IBM (teraz bardziej Lenovo) no i nieszczęsnego HP jesteś w stanie coś z serii dla biznesu kupić już koło 3-4 tyś. to o 1,5 tyś. mniej

    Sam wpis fajny 🙂

    • Piotr Berent napisał(a):

      Dzięki poprawiłem.

      Owszem, ale Apple w tym zakresie ma tą zaletę, że jak się zdecydujesz wydać te 1,5k więcej, to odpadają Ci problemy z aktualizacją sterowników, DirectX, patchowanie co tydzień i takie tam 😉

    • Adam napisał(a):

      No tak, ale jak w firmie np. masz taką domenę AD to już stwarza pewien problem taki Apple ;/ Ale dobra bo zaraz zrobię jakiegoś offtopa 😛

    • Piotr Berent napisał(a):

      Hmmm, ale jaki problem? 😉

    • Adam napisał(a):

      A nie przepraszam mój błąd 🙂

  3. tomek napisał(a):

    ad1 – trolling
    Apple pochodzi z USandA i taki mają tam klimat. To nie wina Apple
    ad3 – peryferia
    Są bez loga Apple i działają. Pierwsza lepsza nagrywarka USB zadziała. Prawie pierwsza lepsza karta sieciowa też zadziała.
    ad4 – lutowane elementy. No cóż – cienkość kosztuje
    ad5 – śrubokręt – patrz ad 4. Rozebranie iP5 i złożenie bez uszkodzenia nie jest proste. Ci co umieją to zrobic to i śrubokręt znajdą. Ci co nie potrafią znaleść śrubokręta niech się lepiej za to nie zabierają.

Dodaj komentarz