Binarna kopia nośnika, czyli idealny obraz przechowywanych danych

Przeczytaj też...

12 komentarzy

  1. hallo.kitty napisał(a):

    To samo robi dd bez zbędnych okienek 🙂

    • Piotr Berent napisał(a):

      Tak, tak wiemy wiemy. Linux jest miszczem! Chwalmy pana i takie tam. Jak już się obudzisz z linuxowego letargu to dowiesz się, że w większości firm 90% maszyn to jednak Windowsy. 🙂

    • Łukasz Skalikow napisał(a):

      To chyba było tylko grzeczne stwierdzenie faktu, że w Linuksie jest dd 🙂 Zjedz Snickersa 🙂

      ..noooo chyba, że nos mnie zawodzi, i nie rozpoznałem kolejnego arognacvkiego Linuksiarza, który napisze że jesteśmy do d.. bo piszemy o Windows. Tylko takowi zwykle mają nicki typu „debian9000”, „root300”, „WinSucks” … 🙂

    • Dariusz Góra napisał(a):

      znamienne słowa z ust największego linuksiarza w redakcji 😉

    • Łukasz Skalikow napisał(a):

      Jakbyś miał(a) czas i ochotę napisać artykulik o dd czy jakiekolwiek inne przydatne tipy ze świata Linuksów, to chętnie opublikujemy 🙂

    • Adam napisał(a):

      Programów do takich kopii jest od groma, zarówno okienkowych jak i z wiersza poleceń.

      Co do samego traktowania takiego backupu ja patrzę na to w drugą stronę nie jest to kopia bezpieczeństwa a kopia, na której mogę eksperymentować bez obawy o utratę danych

  2. Zdzich napisał(a):

    Sysinternals Disk2vhd:
    https://technet.microsoft.com/pl-pl/sysinternals/ee656415
    Można zrobić nawet image online (czyli image dysku z którego jest uruchomiony system na którym uruchamiamy to narzędzie) + plik VHD można potem podpiąć jako kolejny dysk w zarządzaniu dyskami Windows lub otworzyć go nawet 7-zip’em

    • Łukasz Skalikow napisał(a):

      Dzisiaj jestem łowcą talentów. Chciałbyś może opisać Disk2vhd dla naszych czytelinków? Sława i powszechne uwielbienie czekają :))))

    • Zdzich napisał(a):

      Hmm … interesująca propozycja …
      Niemniej narzędzie jest tak proste w obsłudze że osobiście nie widzę sensu tworzenia elaboratów na jego temat.
      Już prędzej (chętniej) mógłbym opisać proces zamiany dysku z HDD na SSD. Najczęściej HDD ma większą pojemność (ale jest wolniejszy) a SSD mniejszą (ale jest szybszy) stąd nie jest to jedynie kwestia prostego sklonowania obrazu dysku z HDD na SSD. Taki proces wymaga użycia kliku narzędzi i najlepiej mieć taką „instrukcję” pod ręką żeby niczego po drodze nie pominąć czy też nie „eksperymentować” w trakcie.
      Tyle że jako człowiek-orkiestra w firmie w której pracuję nie narzekam na nadmiar wolnego czasu …

    • Łukasz Skalikow napisał(a):

      My wszyscy dłubiemy po nocach lub w wolnym czasie (a każdy ma tu żone, dzieci, hobby itd), więc jakbyś miał czas i ochotę podzielić się wiedzą to zapraszamy. Zero presji co do czętotliwości pisania. Cenimy szczególnie wpisy ludzi, którzy znają praktyczne rozwiązania, nie raz nawet old-schoolowe czy „partyzanckie” (wymyślane w środowisku produkcyjnym pod presją czasu).

      Co do elaboratów, to dział one-liners powstał po to, by opisywać rozwiązania w 3 zdaniach 🙂

    • Jarek napisał(a):

      Dodam od siebie, że po tej operacji możemy skorzystać do wirtualizcji z VMware Player pomimo tego, że natywnie nie obsługuje tego typu plików. Jest tylko kilka kroków do wykonania:

      1. Tworzymy nową maszynę wirtualną (pustą)
      2. Kopiujemy do lokalizacji maszyny wirtualnej wześniej utworzony plik VHD: „nazwa_pliku_vhd.vhd”
      3. Edytujemy plik z rozszerzeniem .vmx: „twoja_nazwa_maszyny_wirtualnej.vmx”

      Odnajdujemy konfigurację dysków:

      scsi0:0.present = „TRUE”
      scsi0:0.fileName = „Windows Server 2008 R2 Enterprise Evaluation (Full Edition).vhd”

      I zmieniamy na:

      scsi0:0.present = „FALSE”
      ide1:1.present = „TRUE”
      ide1:1.fileName = „nazwa_pliku_vhd.vhd”

      4. Tadam 🙂

  3. Tomek napisał(a):

    Czy można jakoś sprawdzić, że zawartość skopiowanego dysku jest identyczna ?
    Jakaś suma kontrolna ?

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: