5 plusów sprzętu z nadgryzionym jabłkiem


 

apple-fanboy

Nie od dziś wiadomo, że produkty firmy Apple są symbolem jakości, wydajności i prostoty. Pomijam fakt w sumie typowy dla naszego kraju – sprzęt z nadgryzionym jabłkiem kojarzy z się z lansem, nadmiarem kasy i splendorem. To dziwne, bowiem produkty firmy z Cupertino w innych krajach są jednymi z najpopularniejszych. Zaś „ajfony” to chyba najpopularniejsze telefony. Nie wiem co na to statystyki, bo jak tu wierzyć producentom, którzy sami przedstawiają dane o sprzedaży swoich produktów? Ja opieram to stwierdzenie o obserwacje własne :)
Jakie zalety mają więc produkty Apple? Postaram się odpowiedzieć oczami wieloletniego użytkownika systemów Windows, Linux i Android, gdyż z „jabłuszek” korzystam stosunkowo od niedawna – mianowicie od nieco ponad dwóch lat.

Plus 1 – prostota

Długo musiałem się przekonywać do tego, że telefon da się obsługiwać jednym przyciskiem. Da się. Co prawda mamy do dyspozycji całą paletę gestów i tak naprawdę do dyspozycji cztery przyciski oraz jeden przełącznik (przynajmniej w modelu iPhone 5S). No i wyświetlacz dotykowy. Który w swoim czasie był dużo lepszy niż ten dostępny na urządzeniach z systemem Windows i Android. Ale to już technologia, nie o to chodzi w tym wpisie. To jednak tylko telefon, tylko taki, przy którym można nie chcieć grzebać i ustawiać sobie fantastycznych widoków ekranu głównego. Dla mnie mega „ficzerem” jest ikonka zegara wyświetlająca płynnie aktualny czas i to mi wystarczy z gamy bajerów.

IOS clock

Prostota aż bije po oczach także podczas korzystania z systemu MacOS. Instalacja programów? Nic prostszego, wszystko odbywa się metodą „przeciągnij i upuść”, no dobra czasem trzeba najpierw aplikację rozpakować, ale spokojnie, program zarządzający spakowanymi archiwami jest dostępny „out-of-the-box”. Instalacja zdalna? Po prostu podczas połączenia (takie RDP, tylko trochę inne) przeciąga się aplikację do folderu na maszynie zdalnej i już po kłopocie. Jak czegoś brakuje w AppStore, to w gdzieś w sieci będzie na pewno. (Czemu sklep Windows nie jest tak rozbudowany???).

keep-calm-there-s-an-app-for-that-12

Plus 2 – niezawodność (systemu)

Jakbym Wam powiedział, że istnieje system operacyjny, którego nie ma potrzeby restartować? (no dobra, trzeba, ale tylko podczas aktualizacji) Z telefonu z nadgryzionym jabłkiem korzystam intensywnie – twitter, facebook, evernote, instagram, gmail (może raczej Inbox), tapatalk. Już nie wspominam o takich naturalnych rzeczach jak rozmowy telefoniczne czy wiadomości tekstowe – tu celowo nie napisałem o SMSach, bowiem iPhone może komunikować się „bez kosztów operatora” wystarczy, że mamy dostęp do sieci Wi-Fi. Ot taki whatsapp, tylko bez udziału firm trzecich. Ten sam system wiadomości jest dostępny także na komputerach z systemem MacOS, ot piszemy sobie wiadomości tekstowe z kimś kto po drugiej stronie ma iPhone. Właśnie MacOS… ten system naprawdę nie wymaga restartów, chyba, że po jakiś poważniejszych aktualizacjach. Mój MacBook notuje często uptime powyżej 90 dni. I wcale mnie to już nie dziwi. (wspominałem już, że do tego się nie zawiesza?)

Plus 3 – walory użytkowe

Tu skupie się przez moment na urządzeniach typu MacBook i czymś co mnie urzekło od pierwszych chwil – czynność którą w laptopach można określić jako najczęściej wykonywaną – zamykanie i otwieranie. Ileż z reguły stresu mnie kosztowało to przy Windowsie. Czy się wzbudzi? Czy się „odhibernuje”? Czy ekran nie zostanie czarny? Po dwóch latach korzystania z MacBooka zapomniałem o tych pytaniach. Otwieram i już. Działa. Zamykam i już. Jabłko gaśnie. W trybie „zamkniętej klapy” MacBook nie konsumuje zasobów energetycznych baterii, bądź ma ten apetyt ograniczony do jakiegoś minimalnego poziomu. MacBook pozostawiony na weekend w stanie spoczynku ma ten sam poziom baterii w poniedziałek o poranku, laptop z Windowsem, wita mnie ekranem sygnalizującym, że system musiał wziąć na wstrzymanie, gdyż kończyła się energia baterii.

Plus 4 – wygląd

Wszystkie sprzęty z logiem Apple są minimalistyczne, a przy tym seksowne. Coś w tym jest. Szczególnie jeśli chodzi o minimalizm. Posiadam także laptopa z Windowsem o dokładnie takich samych parametrach. Tenże laptop jest większy (grubszy) i znacznie więcej waży. MacBook kosztował niewiele więcej i oferuje chociażby jako dodatek – podświetlaną klawiaturę. (Przy czym podświetlenie jest „inteligentne” i dostosowuje się do jasności otoczenia). Niby nic wielkiego, ale w laptopie z „windą” tego nie ma, choć to model kilka miesięcy nowszy niż posiadany przeze mnie MBP. Czyż sprzęt Apple nie jest po prostu ładny?

Apple
Apple

Plus 5 – doświadczenia użytkownika

Kiedy jeden z kolegów posiadających MacBooka Air na moje pytanie – „no dobra, a czym to się różni od Windowsa” zrobił jedną rzecz – przewinął stronę www i już. Proste, prawda? Przewijanie stron, przewijanie pomiędzy pulpitami, i gry. Gry. Da się grać w Diablo 3 na MacBooku Air. I to nie żart. Ba! Wygląda to nawet bardzo dobrze. Ja na moim MacBooku najczęściej gram co prawda w Football Managera, ale to już insza inszość. Ilość gier jest ogromna, bardzo wiele tytułów choćby na Steam ma pełne wsparcie dla systemów spod znaku jabłka. Ekran… Ja posiadam wersję z wyświetlaczem retina. Kąty widzenia, kontrast, są rewelacyjne. Filmy, zdjecia, wyglądają wprost niesamowicie. Wiem, to też technologia, którą można spotkać w laptopach nie-apple. Tylko co z tego, skoro tu świetna matryca jest zamknięta w dużo mniejszym pudełku?

Nie jestem fanbojem Apple. Wierzcie mi, można lubić ten sprzęt i nie być wyznawcą sekty nadgryzionego jabłka. Po prostu cenie sobie dostępność, komfort pracy, wygodę i spokój. Codzienna praca na MacOS pozwoliła mi zapomnieć o wielu rzeczach w tym o stresie związanym z zawieszaniem się systemu operacyjnego, czy niekiedy dość długim procesie instalacyjnym dodatkowego oprogramowania. A co najistotniejsze – nie interesuje się tym czy nowy Android trafi na mój telefon czy nie. A czy Wy widzicie jakieś mega plusy sprzętu i systemów firmy Apple?


Podobne Tematy:

Tags:
  • Adam

    W ostatnim zdaniu powinno być „plusy lub minusy”.

    Ad1. Zacznę może od gier bo o nich wspomniałeś. Fakt niektóre popularne i duże produkcje doczekują się swojej wersji ma Mac’a ale to dalej mało. Może Diablo 3, Starcfart 2 są dostępne, ale już taka Fifa 15, Wolfenstein: The new order, albo Shadow of Mordor (jeszcze raz dzięki za kupon rabatowy, gra świetna) na chwilę obecną ich nie mają i raczej mieć nie będą. I niestety prawda jest taka że platformą do grania na chwilę obecną są PC z Windows i konsole.

    Ad2. Wygląd może i jest łady i schludny ale nie jest użytkowy. Miałem okazję pracować na iMac 27″ przez dwa lata. Nie powiem sprzęt ma swoje zalety. Ale spróbuj wpiąć do niego dwa pendrive o nietypowych kształtach, bez huba USB nie dasz rady. Porty są schowane z tyłu i odległość między nimi to chyba jakieś 3 milimetry. Już nie mówię o tym, że dopiero w zeszłym roku wprowadzili dopiero USB 3.0 w iMac’ach.

    Ad3. Apple to firma do wyciągania kasy z ludzi. Prosty przykład nowy iMac. Widziałem go w pracy miałem okazję podotykać i robi wrażenie. Problem był tylko taki, że żeby go tak odchodzić wyciągnęli z niego cd-rom. I teraz go nie posiada za to można kupić coś takiego jak SuperDrive za 350 zł. Czyli zewnętrzny cd-rom. Przy cenie takiego iMaca powinni go dawać za darmo. Tak wiem, że można też bootować kompy z pendrive, ale cd-rom to jeszcze nie przeżytek, tak jak dyskietka dla ZUS’u.

    Nie chcę hejtować tego sprzętu ale ma dla mnie on więcej minusów niż plusów.

    • Hej Adam,
      Artykuł o wadach Apple pojawi się niebawem. Planujemy też pyskówkę przy mikrofonie, czyli kolejny Speckast w tym temacie :)

      Ad1. Rzeczywiście brak obsługi wielu gier to ogólnie wada urządzeń Apple..ale nie dla wszystkich. Nie każdy przecież gra, a casualowi gracze najpewniej będą ustatysfakcjonowani tymi tytułami, co Apple obsługuje.

      Ad3. Wiesz, że w mojej Toshibie kilka dni temu po raz pierwszy od 3 lat użyłem DVD-romu? Tylko dlatego, że z drukarką dostałem drivery na płycie i nie chciało mi się ściągać ich z sieci, co pewnie i tak trwałoby krócej niż instalacja z płyty. Słowo harcerza, że następny laptop kupię bez napędu jeśli ten będzie cieńszy i lżejszy. Dla osób oglądających filmy z płyt DVD brak napędu może być wadą – tu się zgodzę.

      Co do pięciu punktów Piotra, na podstawie moich doświadczeń z Iphone 5 w pełni się zgodze. Ktoś tam psioczy, że nie można dodać karty SD – w XXI wieku gdzie wszędzie mamy dostęp do Clouda, to żadna wada :) Pierdoły takie jak „żywa” ikonka zegara, którą wspomniał Piotr, szybkość działania apek, mnogość darmowych apek, brak crashów systemu to wszystko sprawia, że Jabuszko generalnie chyba zwiększa rzeszę swoich fanów.

      • Adam

        Masz rację, że osoba, która nie gra często nie będzie na to narzekać.

        Co do chmury, to jest to taki miecz obusieczny. Bo niby masz do tego dostęp ale musisz też mieć dostęp do internetu, jak go nie masz to chmurą się nie pobawisz :P a kartą SD już tak.

        Ale cd-rom masz w kompie. iMac nie kosztuje przysłowiowych 5 złotych i dokupienie do niego dodatkowo sprzętu, którego został de facto specjalnie usunięty jest dla mnie naciąganiem ludzi.

        Jak pojawi się taki artykuł na pewno go przeczytam :) I na koniec cieszę się bardzo, że pojawi się nowy podcast :)

  • Apropos Iphonów ;)

  • Tomek

    Witam,
    Również nie jestem fanbojem apple’a, ale miałem okazję prze 2 lata używać iphone’a 3G i w tamtych czasach był to super sprzęt. Obecnie nie używam sprzętu apple’a tylko ze względu na cenę.
    Co do punktów, które tutaj się przewijają to moje zdanie jest takie:

    1. Uważam, że sprzęt apple’a (macbook, itp) to nie jest sprzęt dla graczy. Jest to sprzęt typowo roboczy, wybierany głównie ze względu na swoją olbrzymią stabilność i niezawodność. Raczej żaden gracz nie kupi sobie macbooka, więc kwestia gier uważam nie powinna być poruszana. Ewentualnie jako dodatkowe info, ale na pewno nie do oceny sprzętu.
    2. Co do wyglądu to widać po tym sprzęcie, że bardzo zwracają na to uwagę przy projektowaniu. Zarówno telefony jak i komputery czy laptopy dosc znacznie odstaja od innego sprzetu. Wiele firm stara sie nasladowac design czy kolorystyke (kto wprowadził białe obudowy?), jednak jakość jest nie do podrobienia
    3. Napędy to jak dla mnie przeżytek, od dawna nie używam, Pendrive, sieć i wszystko jest szybciej i pewniej.

    Jeszcze dodam od siebie, że najbardziej śmieszą mnie spece, które porównują np. telefon z androidem i iphone’a poprzez specyfikację :) Ktoś kto nigdy nie używał iOS;a chyba nigdy tego nie zrozumie :)

  • Marcin

    Mam iPada Air 4G od ponad 6 miesięcy i powiem szczerze, że nie zamieniłbym na inny model tabletu.

    PS. Już teraz wiem dlaczego sprzęt dzieli się na tablety i iPady ;)