Angry Geeks: Grrr… snipping tool


 
No dobra Łukasz, to Twoja wina. Nie trzeba było prowokować i pisać , że tym razem Snipping tool „działa już tak jak powinien”, bo to wciąż niedorobiony „produkt” Microsoftu, który świadczy jedynie braku kreatywności producenta i jego podejściu do UX. Trudno, ostatnio nie narzekałem, ale dziś nie mogę już milczeć. Liczyłem, że MS w swoim najnowszym, flagowym produkcie poprawi wreszcie to narzędzie było zrobione przynajmniej znośnie. Niestety. Znów mamy niedoróbkę z – łaskawie – dodaną opcją opóźnienia, takie „cuda” konkurencja miała już przynajmniej kilka lat temu. W sumie powinienem olać temat i nie zmieniać się w angry geeka, ale problem jest taki, że też często korzystam z tego narzędzia i nawet je trochę lubię (z braku lepszego natywnego narzędzia), a wtedy niedoróbki bolą podwójnie :(.
 
Snipping tool, mimo tego, że działa całkiem poprawnie i szybko to jednak strasznie zmarnowano jego potencjał. Niby robi to do czego służy, ale wystarczy jedynie niewielki nakład pracy, żeby był bardzo dobrym narzędziem. „Konkurencja” zostawia snipping tool’a, daleko w tyle. Choćby taki KSnapshot dostępny w KDE dla *nixów, równie prosty, równie szybki, a miał wszystko co potrzeba już kilka lat temu. Używanie Snipping tool’a to tak jak praca z najtańszą, dwuprzyciskową myszą komputerową, którą dostaliście gratis do kompa. Spełnia swoje zadanie, możemy za jej pomocą wykonać wszystko w Windowsie, jednak wystarczy, że choć na chwilę użyjecie jakiejś lepszej, z rolką, dodatkowymi przyciskami i porządnym sensorem, a już nigdy nie wrócicie do starej i będziecie się zarzekać, że nigdy nie twierdziliście, że poprzednia wam w zupełności wystarcza.

Edycja

Do samego procesu robienia „zdjęć” nie mam zastrzeżeń, a po tym jak dodali opóźnienie jest już wszystko co być powinno. Natomiast już po zrobienie „skrinshota” zaczyna się  UX’owa gehenna. Ja naprawdę nie wiem jakie cele przyświecały twórcom narzędzia, ale starali się chyba jak najbardziej upodobnić tool’a do pracy w biurze – deweloperzy to tacy „biurogramiści”. Mamy więc mazaczki w różnych kolorach, zakreślacz, w jedynym słusznym kolorze i gumkę. To wszystko można wykorzystać, żeby zmasakrować dopiero co zrobione „zdjęcie”. Ja naprawdę rozumiem, że to mają być narzędzia do szybkiej edycji, ale czy naprawdę nie dałoby się zrobić tego choć o drobinę lepiej. Wstyd mi wysyłać taki odręcznie przygotowany bohomaz, a jeszcze gorzej ogląda się takie podesłane obrazki z tekstem zakreślonym w taki sposób jak by to robił „Marty” ;). Czy naprawdę nie dało się zrobić czegoś tak prostego jak wirtualna linijka do rysowania linii? MS paint potrafi to już od baaardzo dawna, a ja w Snipping tool’u posiłkować muszę się „realinijką” :/
 
SAMSUNG CSC
Ogólnie mówiąc narzędzia edycji są do kitu, zobaczcie zresztą na przykładzie przykładu Łukasza. Wiem, że się starał (bo zawsze staramy się wam dostarczać materiałów wysokiej jakości [ha, widzicie jak wyuczone? ;)]), ale screen wygląda po prostu koszmarnie.  Zobaczcie zresztą sami. Aby nie było wątpliwości istniejące pociągnięcia zakreślaczem zaznaczyłem niebieskim mazakiem, natomiast Łukaszowe mazaki zakreśliłem zakreślaczem. Wszelkie nierówności oryginału oznaczyłęm małymi kółeczkami i opasałem większą pętlą. Zresztą mniejsza o metodę, chcę, żebyście zobaczyli jak to beznadziejnie wygląda. Szczytem jest ten czerwony X (jak przypuszczam), krzywizna jednego z ramion zapewne powstała ze względu na potrzebę ominięcia myszą klawiatury. Nie miałby to miejsca gdyby Snipping tool potrafił NARYSOWAĆ PROSTE LINIE!
AG_snipping_02
 
Gumce poświęcę osobny akapit, bo to taki byt, który wziął się tak jedynie z potrzeby „biurogramistyki”, bo przecież mamy gumki na biurkach. Wystarczyłoby dodać opcję cofnij albo skasuj. Jednak źle trafiliśmy, bo w ST, swojego bohomazu, nie wykasujesz klawiszem „delete”, kombinacją ctrl+z, czy nawet „wsteczną spacją”. Tu musisz sobie kliknąć na wirtualną myszkę, a potem wskazać element do wymazania, a do tego dokładnie trafić, bo w sumie to nie wiadomo, który punkt gumkowego kursora jest wskazujący. Na całe szczęście, nie trzeba posuwistymi ruchami wycierać całej krzywej kreski i pozbywać się gumkowych „opiłków” po wszystkim. Nie trzeba tez po dłuższych sesjach trzeć jej o pulpit, żeby wyczyścić. Dzięki „biurogramiści”, za takie ułatwienie.
Dobra, jak ktoś chciałby żeby rysunek wyglądał nieco lepiej, mógłby otworzyć go sobie choćby w Paincie i sprawić, żeby wyglądało to tak. Można?
 
AG_snipping_04
Tu dochodzimy do kolejnego miejsca, w którym zmarnowano potencjał, czyli…
 

Przesyłanie

 
Olałbym te niedoróbki narzędzi, gdybym mógł szybko otworzyć wynik „snippowania” w jakimś innym programie. Tu natomiast mamy wysyłanie… ale na maila. Czy nie można by zrobić, czegoś takiego jak znane od lat „send to…” spod prawego przycisku myszy. Dwoma kliknięciami mielibyśmy to czego chcemy, z możliwością wybory aplikacji i bez użerania się z koślawymi mazakami. Niestety, znany mechanizm tu nie działa, wysłać możesz – na maila. Tylko. Jak chcesz gdzieś indziej edytować to musisz sobie zapisać pliczek i go otworzyć w aplikacji. Gdzie tu jakaś konsekwencja w działaniu? Niby ten Windows taki przemyślany, a jak dochodzi do szczegółów to widząc niespójność. W nowej wersji doszedł kolejny „bajer”, bo uchwycony kawałek ekranu można wreszcie wysłać bezpośrednio na drukarkę i uzyskać wydruk, wystarczą dwa kliknięcia. WOW. Biorąc pod uwagę doświadczenie ze snipping tool’em spodziewałem się raczej komunikatu „Połóż monitor na ksero i wciśnij start”. W sumie opcja pożyteczna, a jej braku w poprzedniej wersji i tak nikt nie zauważył, bo wstydzili się drukować tak krzywe „linie” i podkreślenia!

No dobra wygadałem się, ponarzekałem i pohejtowałem. Na snipping tool’a i tak jestem skazany, bo to natywne narzędzie w Windows. Ale teraz przynajmniej z czystym sumieniem będę mógł dalej zakreślać „screeny” za pomocą myszki i linijki, nie czując się przy tym idiotycznie :D. A jeśli znacie i polecacie jakieś fajne, małe, darmowe alternatywy dla Windowsowego tool’a, to wpiszcie w komentarzach i uspokójcie nieco skołatane nerwy Angry Geek’a.

Podobne Tematy:

  • Darek, chodź powiedz mi to w twarz. :-D

  • Ja się zgadzam, że MS mógł zrobić to lepiej i na pewno są ciekawsze narzedzia firm trzecich, ale sniping tool znajdziesz w każdym windowsie, więc mimo jego wad warto sobie to narządko udobruchać i polubić.

  • Zdzich

    Może @MariuszKedziora jest w stanie przekazać te uwagi developerom tego narzędzia?
    http://blogs.technet.com/b/mkedziora
    https://disqus.com/by/MariuszKedziora/

  • Prt Scr + Paint, a nie jakieś snippingi :D

  • TrololoPopekPakistanskieDisco

    Panie Dariuszu, rzeczywiście snipping mógłby wyglądać i działać lepiej. Ale tak nie jest i nie ma co płakać tylko odpalić paint i zrobić to tak jak sie chce.
    Snipping jest do bardzo prostych i szybkich akcji, jeśli potrzebujesz coś lepszego musisz poświęcić dodatkowe 60s i obrobić to i zapisać przez inny program.
    Nie można wymagać aby każda aplikacja była wypchana po brzegi naszymi pomysłami.
    Tak samo jak z MS Word, da się zrobić zaproszenie ale nie tak dobrze jak w PS. Jednak korespondencja seryjna jest prostsza w Wordzie. Czy powinniśmy teraz żądać od PS lub Worda rozwinięcia swoich funkcji ?

    Nieraz ich widuje jak trzymają się za ręce eszke meszke szeszke.

    • TrololoPopekPakistanskieDisco

      Zapomniałem dodać, że super linijka. Turbany z głów.

      • Darek pewnie powie, że linijke od córki pożyczył, ale ja go znam i nie dam się nabrać.