Wywiad – Jon von Tetzchner i kilka słów o przeglądarce Vivaldi.


 

Original, english version of interview below

 
Tegoroczny infoShare obfitował w inspirujące i ciekawe postacie świata IT i okolic. Gdy okazało się, że przybędzie również Jon von Tetzchner, człowiek odpowiedzialny za sukcesy Opery oraz powołanie do życia przeglądarki Vivaldi, to nie mogłem przepuścić okazji, żeby z nim porozmawiać. W końcu to On przez ostatnie kilkanaście lat miał największy wpływ na to jak postrzegałem internet i umożliwiał wygodną podróż nawet po jego bezdrożach.
 

SAMSUNG CSC

 


Cześć Jon, bardzo miło Cię poznać. Na początku powiem, że jestem bardziej fanem Twoim, starej Opery oraz nowego Vivaldi niż dziennikarzem. Więc pytania nie będą podchwytliwe ;)
 
Cześć, miło mi. Cieszę się, że mogliśmy się spotkać.
 
Ok, zacznijmy zatem od ludzi. Jak zebrałeś do zespołu Vivaldi? Z Twojego dzisiejszego wystąpienia wynika, że wszyscy są przyjaciółmi. Czy podczas rekrutacji główną rolę odgrywały umiejętności techniczne czy również dobre nastawienie i podobny sposób myślenia?
 
Naturalnie starałem się o możliwie najlepsze połączenie. Oczywiście potrzebuję ludzi, którzy chcą pracować podobnie i zgadzają się na kierunek, w którym zmierzamy. Myślę, że to idzie z sobą w parze jeżeli chcesz budować świetny produkt tak jak my, chcemy dostosowywać go do użytkowników i myślę, że ludzie to lubią. Większość ludzi, którzy trafili do zespołu to byli pracownicy Opery. Myślę, że to naturalne, to ludzie, których znam, wiem co potrafią, to dobry sposób na start. Wiemy na co nas stać i co chcemy osiągnąć. Wielu z nich przechodząc do Vivaldi dostało mniejszą pensję, poświęcili się dla sprawy. Do pracy staramy się przyjmować ludzi, którzy wiedzą co robią i gdzie zmierzają, do tego zawsze przykładaliśmy wagę w Operze i robimy to teraz w Vivaldi – chcemy pracowników, którzy lubią interakcje z użytkownikami końcowymi tak jak zawsze to miało miejsce.
 
Tak, Vivaldi ma świetną społeczność, tak samo jak kiedyś Opera, ale po przesiadce na silnik Chromium to się zmieniło.
 
Jon: Tak, było wiele negatywnych sygnałów, ponieważ ludziom nie podobało się to co się dzieje, co jest dość naturalnym zachowaniem. Budowaliśmy społeczność wokół przeglądarki, która miała sprecyzowaną charakterystykę, którą lubili. Lubili silnik Presto, ale również sam interfejs oraz jego założenia i możliwość jego dostosowywania do własnych potrzeb. Przy przejściu zostało wyrzuconych sporo rzeczy, Presto, interfejs i społeczność. Pierwszą rzeczą jaką my zrobiliśmy to właśnie otwarcie strony dla społeczności, czyli Vivaldi.net. Czuliśmy, że to naturalne miejsce dla ludzi, którzy niegdyś używali Opery. Strona jest bardzo podobna do portalu My Opera, jest więc forum, blog, email. Wiemy, że jest tam jeszcze sporo do zrobienia, ale przynajmniej jest to miejsce gdzie można się spotkać i pogadać. Wracając do samej przeglądarki, niestety Presto nie mogliśmy użyć, raz, że to nie nasz kod, dwa – nawet jeśli moglibyśmy z niego skorzystać to jego rozwijanie wymaga sporo zasobów, których nie mamy. Cały zespół jest utrzymywany przeze mnie, nie ma innych inwestorów, głównie dlatego, żeby uniknąć tego co stało się z Operą. Chcę uniknąć sytuacji, w której udziałowiec ma inne spojrzenie na rozwój przeglądarki niż reszta zespołu. W przypadku Vivaldi nie ma żadnych innych udziałowców oprócz pracowników. To proste.
 
OK, przejdźmy dalej. Pytanie o luźną atmosferę i częste, niezwiązane z pracą, wydarzenia w firmie i zespole Vivaldi. Jak łączycie to z zawrotnym tempem prac nad częstymi poprawkami dla przeglądarki? Czy ludzie śpią w biurze? ;)
 
Nie, próbują to równoważyć. Ludzie są naprawdę zaangażowani w to co robią, uważam, też, że to zasługa tego, że nie są centralnie kontrolowani. Z racji tego, że wszyscy wiemy co chcemy osiągnąć, a więc wysoce modyfikowalną przeglądarkę z masą innowacyjnych rozwiązań, każdy może zaproponować innowacyją funkcją, każdy ma spore pole do wnoszenia poprawek. Mam na myśli to, że staramy się pracować jak zespół i dopóki zmierzamy w tym samym kierunku, wiele rzeczy dzieje się automatycznie. W takim przypadku nie musisz mówić ludziom co mają robić, bo oni to dobrze wiedzą i robią to również dla siebie.
 
To świetnie. Przejdźmy teraz do pytań o przyszłość Vivaldi. Jest kilka funkcji, które zostały już zapowiedziane po pojawieniu się wersji Preview, jak na przykład synchronizacja i klient poczty. Rozumiem, że do tego rodzaju rzeczy potrzebne będzie dodatkowe miejsce do przechowywania i przetwarzania danych użytkowników. Czy planujecie budowę dodatkowej infrastruktury?
 
Tak, mamy już miejsce na dane, mamy serwery, pozostaje doprowadzić to wszystko do zamierzonego efektu. W tej chwili głównym problemem są zasoby, a tego typu projekty wymagają różnorakich zasobów, na przykład do zarządzania na poziomie serwera, czy sieci. Problematyczne jest to, żeby dostatecznie długo zarezerwować wszystkich potrzebnych ludzi, do wykonania tego jak należy. Pracujemy nad tym ponieważ wiemy, że to są funkcje, które są bardzo pożądane.
 
O tak, sam również na to czekam
 
Pracujemy nad synchronizacją i klientem poczty, ale to są złożone zadania jeżeli chcemy to zrobić porządnie, a to wszystko zajmuje czas. Oczywiście, gdybyśmy zarzucili prace nad innymi obszarami, moglibyśmy to zrobić. Z drugiej jednak strony lubimy pracować nad milionami rzeczy w tym samym czasie. Ostatecznie będziemy mieli synchronizację, będziemy mieli wbudowanego klienta poczty, który dla mnie też jest ważny. Gdy skończymy z podstawowymi funkcjami, zabierzemy się za te, które wymagają więcej czasu.
 
Stara Opera to był produkt raczej niszowy z kilkoma procentami udziału w rynku przeglądarek, przeznaczona dla zaawansowanych użytkowników. Czy chcesz tego samego dla Vivaldi czy raczej rozszerzać grono odbiorców?
 
Zobaczymy jak to się rozwinie, jedne czego oczekujemy to kilku milionów użytkowników naszej przeglądarki, to dla nas pierwszy poziom do osiągnięcia, a wtedy pomyślimy nad kolejnym. Opera ma w tej chwili około 50 milionów użytkowników, to dość sporo licząc razem użytkowników mobilnych i stacjonarnych. Czy chcielibyśmy tylu użytkowników? Pewnie, że tak. Naszym głównym celem jest jednak zbudowanie wspaniałego produktu przy współpracy ze społecznością Vivaldi. Zobaczymy gdzie nas to zaprowadzi.
 
Czy masz sprecyzowany poziom udziału w rynku przeglądarek, który chciałbyś osiągnąć?
 
Nie, zaczynamy po prostu z jednego miejsca i powoli będziemy zdobywać grunt. Mam nadzieję, że sporo ludzi nas po prostu lubi. Przypomnę, że budujemy przeglądarkę dla naszych przyjaciół – sprawdzimy po prostu jak wielu przyjaciół mamy.
 
Teraz pytanie o autorski silnik renderujący, czy gdybyście mieli wystarczającą ilość zasobów na jego stworzenie i utrzymywanie czy rozważyłbyś użycie go zamiast Chromium?  
 
Wszystko jest możliwe. Dobrze to powiedziałeś, ponieważ wszystko zależy od wielkości organizacji. Jeżeli będziemy mieli więcej zasobów, będzie więcej funkcji, możemy uczestniczyć w rozwijaniu Chromium. Jeżeli będziemy mieli odpowiednią ilość ludzi, wszystko jest możliwe, ale jest dużo niewiadomych, a wszystko zależy od tego jak potoczą się sprawy. Musimy patrzeć jak wyewoluuje Vivaldi.
 
Czy myślisz, że możliwe jest stworzenie nowego silnika dla przeglądarki, w czasie gdy inne dostępne są już dość zaawansowane i długo obecne na rynku?
 
Stworzenie silnika od podstaw byłoby bardzo trudne. W sumie od dwudziestu lat nie powstała przeglądarka, która została zbudowana od zera. Chromium zbudowany jest na Safari, której podstawą był KDE. Powiem tak, gdybym miał cały zespół, który niegdyś pracował nad rdzeniem Opery i bym go podwoił to moglibyśmy to zrobić, ale to ogrom pracy i bardzo dużo niewiadomych. Więcej sensu ma wykorzystanie kodu Chromium oraz jego poprawianie, możemy to robić jeżeli dogadamy się z Google i będziemy mogli również implementować nasze poprawki. Jeżeli nie będą skłonni do współpracy, a my będziemy mieli zasoby, żeby stworzyć coś nowego to to zrobimy.
 
Teraz kilka luźniejszych pytań. Był casting na maskotkę Vivaldi czy Tony the lava ball był jedynym kandydatem?
 
Został stworzony przez naszego projektanta, to był jego pomysł, który wszyscy pokochali. Ok, nie wszyscy, na przykład moja żona – ona go nie lubi. Niektórzy za nim nie przepadają i wydaje mi się, że to z powodu tego, że widzą go gdy jest jakiś problem. Tworzymy po części dla przyjemności i zabawy, stworzenie takiej maskotki to właśnie tego przejaw.
 
Jaka jest Twoja druga ulubiona przeglądarka internetowa?
 
Prawdopodobnie Opera 10.5
 
A nie Opera 12 (ostatnia z silnikiem Presto)?
 
Nie, ponieważ od dwunastki zaczęli zmniejszać funkcjonalność. Wcześniej mieliśmy Unity, myślę, że to był świetny kawałek technologii wyprzedzający swoje czas. Zawsze pragnąłem aby Opera była w awangardzie technologii, z Unity było to możliwe, mieliśmy ogromny rozgłos oraz znaczny wzrost użytkowników. Z Unity mogliśmy zrobić rzeczy i świat byłby teraz w innym miejscu, ale teraz robimy to w Vivaldi.
 
Slogan naszego bloga to „blog geeków”, więc muszę o to spytać. Czy czujesz się komputerowym geekiem?
 
Oczywiście i mogę to nawet uzasadnić. Moim pierwszym komputerem był Sinclair ZX81 z 1kB wbudowane pamięci i 16kB dodatkowej, na nim zaczynałem programować. Nie jestem z natury kolekcjonerem, ale mam około stu różnych domowych komputerów, między innymi ZX81, Spectrum, nawet rosyjską wersję Spectrum, Sinclair QL, Atari ST, BBC B, Acorn Archimedes, Enterprise oraz sporo Mac’ów i Amig. Interesuję się komputerami, kocham technologie, muszę spróbować wszelkich pojawiających się nowinek. To świat w którym lubię się poruszać i mam nadzieję, że sam również uczestniczę w popychaniu go w dobrym kierunku. To jest coś co robiliśmy w Operze poprzez udzielanie się w pisaniu standardów sieci web oraz poprzez nasze innowacje.
 
Dziękuję, bardzo miło było Cię poznać. Trzymam kciuki za powodzenie Vivaldi
 
Dzięki
 
 

 

SAMSUNG CSC

 
Let’s start form people. How do you gather Vivaldi team? I hear on your talk that all are friends. Was technical skills was a main condition to hire them or a good attitude or same way of thinking?
 
I’m naturally going for best possible combination. Obviously I need a people who want to do the same thing we have to agreed the direction where we are going but in general I think that goes hand in hand, if you want to build a great product that we want to do , we want to adopt it to user and I think people like that. So most of the people that I get to the team are former Opera employees.  I think thats natural, I mean these are people I know, I know what they can do, so it’s a simple way of starting and we know where we have each other which is a good think, we know what we want. A lot of them take pay cuts when they come to work with Vivaldi, so they are really dedicated to their task. Really we are going for the people they know what they doing, that kind always was a focus in Opera and is a focus in Vivaldi 
we want people to let know they are doing, enjoy interacting with end users in the way that we do. 
 
Yes, Vivaldi have a great community same like old Opera had,  it changed when after Opera was switched to Chromium engine
 
Yes, a lot of feedback was obviously negative because people didn’t like what was happening, which is natural. I mean, we have build community around a browser that had certain characteristics people liked. They liked Presto but I think people also liked UI that we build, I mean the principles of the UI, adaptable UI. So there were number o things we throw away Presto, UI and they throw away a community, so the first thing that we did was actually an opening a community site which is vivaldi.net which we felt was a natural place for people that had been using Opera before. Webpage is very similar to My Opera site, so there is forum, blog and email. We agreed that page requires a lot of work, it can be improved a lot but at least it’s a place to hang out. Back to the browser, sadly presto was not an option for us, one – it’s not our code and two – even if we had been able to hold of it would required so much resources that we don’t have. Rational, I mean, this is team founded be me, there is no other investor and that’s to avoid what happened to Opera to happen again. I don’t want a situation there is an investor who have different view on future of browser so in this case there is no other investor except employees. That’s simple.
 
Ok, another question. About relaxed mood and frequent events in company and Vivaldi team. How team manage to connect that with fast pace of work on browser updates. Are they sleeping in their offices.
 
No, they actually try to balance things. The guys are really into what they are doing and I think one of the things that work that they are not centrally controlled. Because we all know where we are going  (highly customizable browser with lot of innovations) and that means anyone can come up with innovation, anyone can do whatever he want to do in many ways. I mean we are trying to work together as a team and as long as we want the same thing, thing happen automatically, you don’t need to tell people what to do, because they will do that for themselves. 
 
That’s great. Let’s move to questions about future of Vivaldi. There were some features that were announcement earlier when preview was showed up, like synchronization or mail client. I understand it need some storage for user profiles and data. Do you have a plan to build infrastructure
 
Yeah, we have the storage, we have the servers it’s just getting it to be working exactly as it should. The main issue is that we have limited resources and this is something that requires multiple resources to work on, because it’s a low level – server level, this is network. It’s difficult to get all the people focusing on it for long enough time to get all work done. We are trying to do this as quickly as possible because we know it’s highly wanted.
 
Yes, I’m also waiting for it
 
We are working on sync and email, but those are complex features. It’s a complex to do it right and that’s taking time. I mean when we drop everything else then we can do it. In other hand we like to work on millions things at the same time. Eventually we will get synchronization, we will get mail, which is for me a important one, after we will done with basics we will do medium workload stuff.
 
Old Opera was rather a niche product, with few percent share in browsers market and focused on power users. DO you want the same for Vivaldi or want to expand for others?
 
We will see how it goes, the only thing that we are saying is that we need a few million users to take from them and this is first level and then we will see. I mean Opera is about 50 milion users it’s actually quite sizable, counting both – mobile and desktops. Would we like to have 50 million users – sure, we would take it, but the main point for us it to build great product and work close with our community and we will see where that leads.
 
Do you have any goal of browser market share?
 
No, no we just started in one corner and we will take it from there. We hope that lot of people like us, but again we are just building browser for our friends and we will just see how many friends we will have.
 
OK :). Another question, about custom rendering engine, if you will have enough resources to create and maintain it do you consider to swap chromium?
 
Everything is possible. You are saying right thing, because depending of the size of organization there will be decisions. We have more resources we will put more features, we have enough resources we can contributing to chromium. We get enough people everything is possible, but this is a lot of questions and it all depends on how things go. We have to see on the way how it evolve.
 
Do you think it’s possible to create new rendering engine, when other are advanced and on the market from long time?
 
I think from scratch it’s really hard. We don’t know a browser that is build from a scratch from twenty years, that’s just a fact. I mean Chromium is based on Safari which is based on KDE. Let me show it that way – If I could get all the guys that I used to work with on Opera that did the core there and I could double that team we could do it, but it’s a massive if and when and what in this. Probably it makes more sens to take the Chromium code and gradual start improving it and we can do that if Google allows us to do that inside we are happy to share with them any changes that we do, but if they don’t want to play ball and we have enough resources to do something different we will do something different.
 
Some light questions now. Was there a casting for Vivaldi mascot or Tony the lava ball was only contester?
 
He was actually made by designer, he one of the guy who came up with it and everyone loved it. Ok, not all, like my wife, she doesn’t like it, so there are people taht don’t like it nad I think this more because when you see him there a problem, right. The part of what we doing is having fun and this is one part of haveing fun caming up with cool little figure. 
 
What is your next favorite browser except of Vivaldi?
 
Probably Opera 10.5
 
Not a twelve edition?
 
No, because at 12 they started to remove functionality. You know we had Unite, I think Unite was a fantastic piece of technology, way ahead of it’s time and I think that process of removing funcionality started in 12, the progres of Opera browser was still but I always wanted for Opera to be the fore front of technology, with Unite it was (posisible), we had massive exposure, we got significant increase in user base and with that fantastic technology we could build great things and world could be in different place because it, but now we are doing it in Vivaldi.    
 
Last question, motto of our blog is „blog for geeks” so I need to ask it. Do you consider yourself as a computer geek?
 
Yes, and I will even document it. My first computer was a sinclair ZX81 with 1kB of memory with 16 kB addon, I was start programming on it. I’m not really a collector of many things, but I do have about a hundred different home computers from ZX81, Spectrum, even a russian variation of the Spectrum, Sinclair QL, Atari ST, BBC B, Acorn Archimedes, Enterprise and a lot of Macs and Amiga’s. I’m into computers, I love technology, I have to try out whenever something new appear. It’s the world I like to live in and hopefully be able to contribute with that world moving into right direction. That something I believe we did at Opera by engaging in write the web standards, engaging in innovations.
 
Thank you, it was pleasure to meet you, good luck with Vivaldi 
 
Thanks
 

 

 


Podobne Tematy:

  • crd

    Strona umiera. Szkoda…

    • Dlaczego?

      • scribe_pl

        żadnych ciekawych wpisów i co najważniejsze nowych – jako młody admin chętnie poczytałbym o AD itp

        od wczoraj chce poprzez politykę wrzucić wszystkim drukarkę sieciową – pomożecie?

  • Łukasz

    Rispekt, Wizjoner! Szkoda, że nie odwiedziliśmy imprezy.

    http://www.kamee.pl