Jak i czym otwierać duże pliki tekstowe

Praca nad „nierozwiązywalnymi” problemami sprawia, że uczymy się nowych podejść do niektórych problemów. Nie inaczej było dziś, Cisco Prime, obsługujący większość urządzeń sieciowych w firmie, odmówił posłuszeństwa. Tradycyjny restart tym razem nie pomógł i w poszukiwaniu błędów przyszło mi przedzierać się przez programowe logi. Niestety plik jest zbiorczy, a LMS robi również za serwer syslog, więc już kilka minut po starcie jego wielkość to kilka gigabajtów. Notepad nie da rady go otworzyć, Wordpad też stwarza problemy. Co zatem robić? Jak otworzyć tak duży plik? Jeśli nie wiesz co robić najlepszym wyjściem (oprócz poddania się i znalezienia jakiejś porządnej pracy ;)) jest zapytanie Google’a co on o tym wie. Po odfiltrowaniu kilku wyników, które sugerowały niewtajemniczonym jak otwierać pliki za pomocą komendy format C: /Q („Tekst zostanie sformatowany i poddany kompresji (C:) i jednocześnie zostanie zachowana jego jakość(/Q)”) i o dziwo były wyżej niż użyteczne informacje, znalazłem coś czego potrzebowałem. Jak już pewnie się zdążyliście przekonać nasz blog uwielbia aplikacje małe, darmowe i spełniające swoje zadania bez zbędnych wodotrysków i niepotrzebnych modułów. Taki właśnie jest program, którego sama obrazuje do czego służy, Large Text File Viewer. W skrócie LTFViewer.

download-30x26LTFViewer (strona główna nie działa, zastępczy link z Softpedia)

 

Zajmuje nieco ponad pół Mb, nie trzeba go instalować, nie sprawia problemów. Ktoś mógłby się przyczepić do archaicznego GUI, ale jest i tak lepszy niż ten z systemowego Notepada. Przede wszystkim jednak spełnia swoje zadanie. LFT_screen Plik o rozmiarze 4Gb otworzył się błyskawicznie, bez żadnych problemów. Przeglądanie również nie sprawia problemów. Możemy robić to tradycyjnie, ale mamy również przyciski do przewijania o 10 tysięcy oraz milion linii. Możemy zaznaczyć część tekstu i zapisać w oddzielnym pliku. Jednak najbardziej przydatną opcją będzie wyszukiwanie, które nie dość, działa szybko (jak na tak ogromne obsługiwane pliki) to jeszcze pozwala na formułowanie zapytań w formie wyrażeń regularnych. Z innych wartych wspomnienia opcji to, możliwość podzielenia okna i wyświetlania dwóch różnych pozycji tego samego pliku oraz automatyczne odświeżanie w przypadku gdy plik cały czas jest nadpisywany przez inną aplikację. Niestety są również minusy. Mniejszy – program nie obsługuje plików w formacie Unicode big endian i UTF-8. Większy, nie jest już rozwijany, ostatnia aktualizacja miała miejsce w 2009 roku. No trudno, dopóki jednak program będzie się dobrze sprawował (albo nie znajdę lepszego) nie zamieram wyrzucać go se swojego osobistego, narzędziowego pendrive’a. Za tą przydatną aplikacją stoi SwiftGear i jeżeli chcielibyście się odwdzięczyć za napisanie tak sprytnego kawałka kodu to możecie kliknąć w „Donate” i zafundować piwo twórcy 🙂

Przeczytaj także...

5 komentarzy

  1. Artur pisze:

    Jeszcze lepszy jest Notepad++ 🙂 Nie dość, że otwiera duże pliki, to jeszcze w dodatku jest rozwijany na bieżąco, obsługuje UTF-8 i inne wodotryski 😉

  2. TheKkubas pisze:

    Dzięki świetnie się sprawdza w czytaniu słowników mających parę GB

  3. Lukas Steffi pisze:

    brak możliwości edycji skreśla definitywnie ten program ;/

Dodaj komentarz