Kilka błędów, których uniknięcie nic nie kosztuje

mistake

Często narzekasz na swój komputer? Zdarza Ci się zdenerwować na źle działający program? A może po prostu nie lubisz gdy Twój sprzęt się grzeje, a wiatraki szumią? Bateria działa za krótko?
Ciągle popełniasz te same błędy, które doprowadzają Cię do szału, a winę zwalasz na sprzęt. Poniżej lista najczęściej popełnianych błędów, które później doprowadzają do zupełnie zbędnych nerwów. Aby uniknąć zarzutów o niekonstruktywną krytykę podam też kilka drobnych wskazówek, jak ułatwić sobie życie ze sprzętem elektronicznym.

Laptop się grzeje

Laptopy mają w zdecydowanej większości chłodzenie skonstruowane w ten sposób, że pobierają powietrze od spodu, a oddają je z boku (zazwyczaj, bo MacBook, pobiera tak trochę z boku i trochę z dołu, a oddaje ciepło na monitor – pewnie dlatego sprzęt z jabłkiem na obudowie ma „cieplejsze barwy”).
Należy zapewnić im odpowiednią przestrzeń aby miały skąd pobierać i wydmuchać to powietrze. Wobec czego kładzenie laptopa na kolanach lub cieplutkiej kołderce niekoniecznie może okazać się dobrym pomysłem 🙂 Wystarczy zainwestować kilkanaście złotych w podstawkę pod laptopa (nie musi być chłodząca chyba, że zamierzasz grać ), lub chociaż zorganizować jakąś sztywną twardą imitację podstawki pod laptopa (np. książką).

Zainstalowało mi się „coś”

Zacznijmy od tego, że w 99% przypadków samo nic się nam nie zainstaluje (no może w 95%). Musimy wyrazić na to zgodę, lub zainstalować samemu. Problem polega na tym, że wielu użytkowników nie czyta komunikatów na ekranie swojego komputera, lub wybiera standardową instalację oprogramowania, która zazwyczaj cichcem poza tym co chcemy zainstalować, dorzuca „coś od siebie”. I to jest właśnie to „coś co Ci się zainstalowało” 🙂
Zawsze pamiętaj o kilku prostych sprawach:

  • pobieraj oprogramowanie tylko z wiarygodnego źródła, najlepiej ze strony producenta oprogramowania, ewentualnie sourceforge,
  • zawsze wybieraj zaawansowany tryb instalacji
  • czytaj komunikaty pojawiające się na ekranie

W ten sposób możesz uniknąć np. tego lub tego. Warto więc dla własnego spokoju zastanowić się choćby przez momencik, zamiast klikać „next”, „next”, „next” prawda?

Mój komputer się zawirusował!

Serio? Sam? Nie, to Ty ściągnąłeś lub otworzyłeś coś, co zainfekowało Ci twój system. (vide punkt powyżej 😉 ) Więc nie wpadaj w złość,
speed-up-angry-man-slow-pc
tylko sprawdź czy wszystko robisz jak należy? Jakie błędy popełniasz w tym aspekcie, zadasz sobie pewnie pytanie, oto kilka wskazówek:

  • każdy (nawet darmowy) antywirus jest lepszy niż żaden
  • czy Twoi polskojęzyczni znajomi wysyłają Ci często wiadomości po angielsku z załącznikami?
  • czy klikasz we wszystkie linki z maili? – one mogą być tzw. phishingiem

W temacie bezpieczeństwa warto zapoznać się z listą 10 porad z nim związanych.

Znowu rozładowana bateria w telefonie

Zdarza mi się słyszeć marudzenie jakie to słabe baterie mają najnowsze 5-cio calowe smartfony.

Natomiast gdy zaglądam na pierwszy ekran czyjegoś smartfona widzę uruchomione:

  1. tryb 3G,
  2. transfer danych,
  3. Wi-Fi,
  4. Bluetooth,
  5. GPS

I tu pojawia się pewne moje zdumienie połączone z pytaniem: PO CO? Rozumiem, że mając w kieszeni smartfona chcemy cieszyć się stałym dostępem do fejsunia i możliwości wystawienia słodkiego komcia pod dziubaskowym zdjęciem koleżanki, ale utrzymywanie włączonego Wi-Fi w środku miasta (tylko po to aby ciągle bezskutecznie wyszukiwać i próbować się podłączyć do zaszyfrowanych sieci), to lekki przerost treści nad formą. Bluetooth? No dajcie spokój, kto i do czego używa tej technologi w telefonie? OK, zdarzają się uzasadnione przypadki – zestaw słuchawkowy, darmowe przesłanie pliku do kolegi, etc… jednak nie usprawiedliwiają one ciągłej pracy modułu Bluetooth w telefonie. GPS??? To już pozostawiam bez komentarza… Może tylko powiem, że jedyne uzasadnione użycie GPSu znajduje gdy podróżuję autem w nieznane mi rejony.

Kolejnym istotnym czynnikiem zużywającym baterie, są aplikacje działające w tle. Poczta, facebook, twitter, instagram zjadają Ci po cichu prąd z Twojej baterii. Dlatego warto wyłączać aplikacje całkowicie tak aby nie powodowały zbędnego zużycia energii przez procesor telefonu.

Wersja dla androida: https://support.google.com/googleplay/answer/3123922?hl=pl

Wersja dla telefonów z jabłkiem: http://support.apple.com/kb/ht5137?viewlocale=pl_PL

Dla poprzednich wersji systemu iOS po dwukrotnym naciśnięciu „home” na dolnym pasku pokazują się uruchomione aplikacje, po krótkim przytrzymaniu jednej ikonki palcem, w prawym górnym rogu każdej ikonki pokazuje się krzyżyk, którym zamkniemy dany program.

Podsumowując temat oszczędzania baterii w telefonie:

  • wyłączamy tryb 3G/UMTS/WCDMA przełączając telefon w tryb GSM
  • wyłączamy Wi-Fi w miejscach w których nie korzystamy ze znanej nam sieci bezprzewodowej
  • wyłączamy Bluetooth w chwilach gdy z niego nie korzystamy
  • wyłączamy GPS, chyba, że naprawdę go potrzebujemy
  • zamykamy aplikacje działające w tle

Te 5 prostych i łatwych do wykonania czynności pozwoli nam wydłużyć czas między kolejnymi ładowaniami baterii telefonu

W codziennej bieganinie, często zapominamy o prozaicznych sprawach, a ciągły pęd ku wszystkiemu nie pozwala na chwilę odsapnięcia i zastanowienia się nad tym w jaki sposób można pewnych błędów unikać. Przecież wiesz, że gdy popełnisz kilka błędów dziennie, gdzieś na świecie jedna panda robi się smutna:
sad_panda
A Ty jakie błędy często popełniasz, chociaż wiesz, że nie musisz?

Piotr Berent

Piotr Berent od 2002 w pocie czoła pracujący w środowisku IT, obecnie freelancer - Inżynier Systemowy. Entuzjasta wirtualizacji, automatyzacji i rozwiązań opartych o narzędzia open-source.

Przeczytaj także...

12 komentarzy

  1. Anonim napisał(a):

    … ale Panie Piotrze po co Pan pyta „A Ty jakie błędy często popełniasz, chociaż wiesz, że nie musisz?” skoro odpowiedzi w komentarzach i tak nie są publikowane – vide chociażby mój komentarz sprzed X dni w http://spece.it/sieci/sprawdzic-przepustowosc-sieci

    • Piotr Berent napisał(a):

      A gdzie ten komentarz? Bo jakoś nie widzę.

    • Łukasz Skalikow napisał(a):

      hej, dawno nic nie odrzucaliśmy, a odrzucamy wyłącznie spam w postaci linków do stron typu „darmowe doładowania”. Twój komentarz po prostu nie został do nas wysłany.

    • Anonim napisał(a):

      Hmm … jest to o tyle dziwne że jakieś dwa dni po tym gdy dodałem mój komentarz, widząc że nadal się nie pojawił (nie został zaakceptowany?) wstawiłem go po raz drugi (ta sama treść) i po kliknięciu „Opublikuj komentarz” zobaczyłem informację w stylu „wykryto zduplikowany komentarz – taki komentarz został już wprowadzony” 🙁

  2. Tomek napisał(a):

    Ten artykuł jest praktycznie bez sensu. Żadnej dobrej porady. Fakt jest taki ze nawet jeśli wyłączymy wszystkie niepotrzebne funkje w telefonie to i tak bateria starcza na dwa dni. Kiedyś starczała na dwa tygodnie wiec frustracje użytkowników jest uzasadniona. Do góry poszła funkcjonalność telefonów ale pojemność baterii średnio dopasowana.

    • Piotr Berent napisał(a):

      Jasne, ale ja odczuwam wyraźną różnicę gdy wyłączę wszystkie zbędne pierdoły w telefonie. Przykład iPhone 5S gdy mam włączone wszystko co się da plus rozmowy, sms-y czy też inne fejsbuki i whatsappy, to bateria wystarcza mi na jakieś 12-13h, Jeśli wyłączę 3G, Wi-Fi, transfer danych, GPS, obrót ekranu, BT, a korzystam tylko z dzwonienia i sms-ów to spokojnie 3-4 dni jestem w stanie przebiedować na jednym ładowaniu.
      A wierz mi lub nie, ale wielu ludzi nie rozumie jakie funkcje telefonu „zjadają” im baterie.

    • B3nder napisał(a):

      Z jednej strony masz rację – smartfony to w praktyce codzienne ładowanie i jakoby krok w tył (baterie Nokiach E51 i e63 lekko wystarczały mi na 7 dni)..

      Iphone’a ładuję codziennie i zawsze nerwowo sprawdzam czy mam ze sobą kabelek – bo kurcze Apple nie wspiera zwykłych kabelków USB :((
      Niemniej, jak nie gram i wyłącze zbędne funkcje (np włączam wifi tylko, gdy go potrzebuję), to bateria w moim iphone nagle wystarcza na 3-4 dni. Chodzi o świadome korzystanie. A w przyszłości mam nadzieję, że technika pójdzie do przodu i baterie będa znowu wystarczały na 7 dni 🙂

    • Grzegorz Szyszło napisał(a):

      akurat E63 ma jedną z większych baterii jakie kiedykolwiek spotkałem. I tak ta bateria się szybko starzeje, bo E63 żre prąd jak smok, nawet jak się w tym wszystko powyłącza. kompletnie nieudany model. Za to 500tka świetnie trzyma zasilanie w trybie oszczędnym, niestety ma zepsuty soft i nic się z tym nie da zrobić. Elementu pulpitu potrafi wyświetlac w przypadkowej kolejności, co np. uniemożliwia zdjęcie blokady. Generalnie do kitu. Świat się cofnął. Już lepiej mieć komórkę która prawie nic nie umie, no …..foto i latarka się przydają, a reszta zadań na tableta 🙂 o odpowiednio dobranej wielkości. Niestety „tablet” w komórce jak widać wszystkich producentów przerósł. Gadanie do „placka” też wygodne nie jest.
      Sorry za offtopic, ale to jest prawdziwa odpowiedź dlaczego bateria w komórce szybko pada 🙂 Przy współczesnych technologiach i rozsądnie zaprojektowanej komórce, jedno ładowanie powinno spokojnie wystarczyć na 2 tygodnie.

    • QT napisał(a):

      3-4 dni mi trzyma telefon jak go normalnie uzywam. 4-6 jak oszczedzam kompletnie. Czesto przed snem lub zanim jeszcze rano wstane dobre 30-60 minut ogladam sobie jakies filmiki na yt czy cokolwiek innego bym nie robil. Wiec nie mozna powiedziec, ze lezy telefon caly dzien i go nie uzywam. Wlaczam potrzebne opcje tylko kiedy na prawde ich uzywam. Dla przykladu, znajomy ma ten sam telefon i laduje go codziennie lub co 2 dni. Nie uzywa go wcale wiecej niz ja… Sprawdzalem u niego jak wyglada wykres spadku naladowania baterii. Praktycznie rowny od poczatku do konca z malymi skokami, czyli telefon rozladowywuje sie rownomiernie caly czas i bateria trzyma ledwie 2 dni. U mnie jest inaczej. Jesli odloze telefon na jakis czas to wtedy nie marnuje on bez sensu baterii. Chyba logiczne?
      Nie zmienia to co prawda faktu, ze kiedys baterie latwo trzymaly po 2 tygodnie. Ale czy kiedys miales z telefonu dostep do internetu caly czas w kazdym miejscu? Za funkcje w telefonach sie placi, nie tylko przy zakupie. Kiedys bedzie lepiej, na razie jest jak jest. Jak ci przeszkadza tak ta slaba bateria, to nikt cie nie zmusza do noszenia smartphona. Kup stara nokie i tyle. Ja wole lepszy telefon i oszczedzajac baterie ladowac go nie czesciej niz co 3 dni.

  3. QT napisał(a):

    Odnosnie calego tekstu opierajac sie na tym o czym jest blog sie nie wypowiem, bo dopiero tu trafilem, wiec nie wiem do kogo sa konkretnie kierowane teksty. Ale jak dla mnie, to standardowe uzytkownie sprzetu w moim wykonaniu spelnia od dawna wszystkie wytyczne z tego postu i jest to dla mnie po prostu logiczne, zeby np wylaczac wi-fi w telefonie czy tez nie instalowac bez sensu wszelkich dorzucanych programow na komputerze… Jesli to wszystko dla kompletnych laikow/glupich ludzi, ok. Jesli dla troche ogarnietych, to albo mozna pomyslec, ze ten wpis jest bez sensu, albo, ze obraza czytelnikow bloga.

  4. Grzegorz Szyszło napisał(a):

    „Laptop się grzeje” – wg. mnie to ewidentna wina producentów. To samo jest w desktopie z dziurą na wiatrak CPU na boku obudowy i to lewym, gdzie większość mebli ma kompa ustawionego po lewej. Nie rozumiem czemu laptopy mają wlot z dołu, zamiast z góry od klawiszy (lapek i tak nie jest odporny na zalanie). Dół jest najłatwiejszą do zasłonięcia powierzchnią. Czas aby tzw. „testy” zaczęły obejmować sposób chłodzenia, wlot od spodu jako minus.

    „Znowu rozładowana bateria w telefonie” – tryb 3G? W coraz większej ilości telefonów zjada on tyle samo, lub mniej prądu niż tryb standardowy 🙂 Bluetooth? nie zauważyłem różnicy. z czy bez, tydzień trzyma. za to wifi potrafi żreć. z GPS też różnie bywa, jak ten gorszy to niestety trzeba wyłączać. Generalnie, specyfikację telefonu trzeba czytać, a nie datę produkcji i super najwyższą możliwie wersję bo „ja mam v4, a wszyscy v3” 😛

Dodaj komentarz