PuTTy – SSH przekazywanie graficznej sesji X11

Korzystając z wentylatorów w upalne dni, odświeżmy pamięć z zakresu SSH oraz klienta PuTTy. Dziś wyszła długo oczekiwana aktualizacja PuTTy 0.63. Warto więc przenieść się do nowej wersji, która łata dziury poprzednika.  Kontynuując pracę związaną z naszymi tunelami, jednym z ostatnich aspektów które poruszymy, będzie przekazywanie sesji graficznej X11.

X11 – graficzny system komputerowy, trywialny protokół kreujący okna na których wyświetlane są obrazy, z obsługą urządzeń wejściowych.  Serwer X wyświetla okna z zawartością, bez wyświetlania interfejsu, pozbawiony menedżerów okien, mechanizmów obronnych oraz kompresji.

Wygodnym rozwiązaniem jest zestawienie X11 z open SSH, który może przekazywać obraz Serwera X, uruchamiać wybraną aplikację i w czasie rzeczywistym wyświetlić ją na lokalnej maszynie.

W tym celu na serwerze SSH, odnajdujemy plik,

/etc/ssh/sshd_config

odhaszowujemy wpis, jednocześnie pozwalając na przekazyanie sesji [​yes], w przypadku braku wpisu należy go dopisać:

X11Forwarding yes
Oczywiście w Linuksie, połączenie z sesją X11 załatwimy jednym poleceniem:

ssh -X user@spece.it

Wersja Linuksowa, nie wymaga od nas instalacji kolejnego softu, o tyle dla Windowsa należy zainstalować serwer X i skonfigurować PuTTy.
Możemy wybierać z pośród najbardziej chodliwych: Cygwin/X oraz Xming.
Wybór należy do Was, bazę opieram o Xming. Instalujemy i konfigurujemy aplikację Xming X Server for Windows.
Po pobraniu aplikacji, sama instalacja jest na tyle trywialna, że wystarczy ją przeklikać.
Po zainstalowaniu powinna rezydować w pasku Windowsa.
Kolejnym krokiem jest konfiguracja PuTTy’ego. Mamy już solidne podstawy z poprzednich artykułów na temat konfiguracji klienta PyTTy, to też nawigujemy do sekcji ​Connection –> SSH –> X11.
 Zaznaczamy opcję ​Enable X11 forwarding, ​oraz sposób autentykacji ​MIT-magic-Cookie-1.
Dzięki temu rozwiązaniu możemy przenieść dowolną aplikację z serwera na lokalną maszynę.
Chcąc uruchomić więcej niż jedną aplikację, trzeba skorzystać z wirtualnych sesji terminalowych, dzięki którym będziemy mogli sobie żonglować pomiędzy programami.

Możemy wykorzystać to rozwiązanie jako formę naszego graficznego terminala, bezpiecznego przeglądanie internetu, czy też możliwości zdalnego programowania, np. korzystając z Pythona. 😉

Jeżeli macie doświadczenie w temacie, proszę podzielcie się z nami w komentarzach.

Przeczytaj także...

1 Response

  1. Grzegorz Szyszło napisał(a):

    Tak się składa, że (nie wiem jak teraz) w RedHat, forwarding X11 w sshd był zepsuty, i trzeba było forwardować tradycyjnie, oraz tradycyjnie ustawiać zmienną DISPLAY. Dotyczy to też kilku klonów dystrybucji RedHat.

Dodaj komentarz