Szkoła skryptowania – lvl 0 – repozytorium skryptów

Chciałbym zaprosić czytelników „skrypciarzy” do zapoznania się z serią artykułów „warsztat pracy skrypto-pisarza”. Dzisiejszy premierowy odcinek jest poświęcony przygotowaniu sobie odpowiedniego środowiska pracy – w końcu skrypty wymagają skupienia i organizacji ;).

Zazwyczaj, zanim przystąpimy do jakiejkolwiek pracy, musimy sobie zorganizować warsztat. Właściwie dotyczy to wszystkich zawodów jakie znam. Bez warsztatu i narzędzi żadna praca nie jest ani łatwa, ani przyjemna, ani jej skończenie nie daje radości. Nie inaczej jest w przypadku administratora systemów, który poza codziennym doglądaniem czy na jego podwórku nie nas.. EGHM! ..nabrudził jakiś podstępny kot, zajmuje się także usprawnianiem swoich codziennych zadań – czyli jednym słowem – skryptuje :).

Od czego zacząć?

Istnieją rożne szkoły i bardzo rożne pomysły na ułatwianie sobie pisania skryptów. Jedni dłubią w konsolach inni piszą w notatniku, inni w „notatniku z dwoma plusami”, kolejni zaś używają narzędzi specjalnie do tego stworzonych. Jest też grupa tzw. „script–o–script„, czyli ludzie tworzący skrypty do pisania skryptów. Jako że ja nie przeniosłem się jeszcze na ten najwyższy poziom skryptowej nirwany pozwolę sobie udzielić kilku, mam nadzieje przydatnych wskazówek, jak wydajnie tworzyć skrypty.

W pierwszym odcinku chciałbym zaprezentować pomysł na własne skatalogowane repozytorium skryptów.

Jak chaos, to z głową!

Bardzo często pomijanym aspektem pisania skryptów jest ich magazynowanie i przechowywanie. Czy zdarzyło się już wam kiedyś przeszukiwać miliony skryptów o wdzięcznych nazwach dupa.vbs nic.bat, cos.ps1? Mnie coś takiego spotykało bardzo często 🙂 Gdy jednak stało się to po raz n-ty stwierdziłem, że należy zrobić porządek, okiełznać skryptowo-plikowy chaos i wprowadzić jakiś standard nazewnictwa. Posegregować skrypty wg działań i zakresów ich obowiązków. I tak po żmudnym przeglądnięciu zbioru rożnych skryptów powstało niemałe repozytorium podzielone wg:

– typów (vbs, ps1, bat, sql, itp…)

– zadań (active directory, pliki, uprawnienia itp…)

Poprawiłem też nazewnictwo, tak aby pierwsze spojrzenie na nazwę pliku dawało już jakieś sugestie co do przeznaczenia skryptu 🙂 I tak, okazało sie, że skrypt o wdzięcznej nazwie asofnasopfub.bat, po zmianach otrzymał nazwę FindInactiveAdAccounts.bat – prawda, że lepiej? Wspominał o tym Łukasz w artykule o bezpiecznych plikach .bat.

Bardzo zachęcam wiec do stworzenia sobie takiej biblioteki i jeśli to możliwe (czyt. nie trzymacie haseł w skryptach) trzymanie jej w usługach typu dropbox lub google drive. Chodzi o to, aby zawsze mieć do nich dostęp, w końcu nigdy nie wiadomo gdy dopadnie nas wena na napisanie dodatkowego skryptu, czy dodatkowej linii w istniejącym.

Tak oto mamy przygotowany magazyn/repozytorium skryptów. Tanio i skutecznie 🙂 W następnym odcinku zajmiemy się opisaniem narzędzi wspomagających tworzenie skryptów. Do przeczytania!

Seria „Szkoła skryptowania” zawiera:
Repozytorium skryptów
Narzędzia
U źródeł, czyli literatura i przydatne linki
Perl w Windows
skrypt „bazowy” i nowa wersja PowerShell

Piotr Berent

Piotr Berent od 2002 w pocie czoła pracujący w środowisku IT, obecnie freelancer - Inżynier Systemowy. Entuzjasta wirtualizacji, automatyzacji i rozwiązań opartych o narzędzia open-source.

Przeczytaj także...

Dodaj komentarz