Windows 10 za darmo także dla piratów?

Dziś lotem błyskawicy cały technologiczno-informatyczny świat obiegła wiadomość, że Microsoft zdecydował o udostępnieniu nowej odsłony systemu Windows za darmo, także dla pirackich wersji. Wszak wiadomo nie od dziś, że Microsoft zdecydował o darmowej aktualizacji do Windows 10 dla użytkowników Windows 7, 8 i 8.1 – przez rok od jego premiery.

Wszyscy jak mantrę dziś powtarzają nieco przekręcając wieści jakie dziś rano przekazano na stronie reuters.com. Gdzie tkwi błąd? – otóż zakłada się, że taki ruch producenta „okienek” pozwoli na legalizację pirackiego oprogramowania. Jednak gdy słyszymy powiązanie słów „darmowe” i „Microsoft” powinniśmy być bardzo ostrożni. Choć sama idea wydaje się znakomita i pozwoliłaby na długie lata utrzymać firmie pozycję niekwestionowanego lidera oraz znakomicie podniosła wizerunek firmy. Tylko… czy tak się stanie? Nie jest to na dzień dzisiejszy możliwe do potwierdzenia. Brak jest oficjalnej informacji ze strony Microsoft, zaś cała afera wzięła się z wypowiedzi jakiej udzielił Terry Myerson – Executive Vice President of Operating Systems w firmie Microsoft podczas telefonicznej rozmowy z dziennikarzem Reuters na temat technologicznej konferencji w Shenzhen w Chinach, gdzie Myerson przedstawiał plany Microsoftu związane z rynkiem chińskim. Jedno zdanie na które powołują się wszyscy brzmi w oryginale następująco:

We are upgrading all qualified PCs, genuine and non-genuine, to Windows 10

I… to wszystko. Na stronie reuters.com możemy doczytać iż mowa była o rynku chińskim, ale nie wynikało to z wypowiedzi przedstawiciela giganta z Redmond.
Zatem, co można wywnioskować z tego jednego zdania? Wszystkie kwalifikujące się systemy (czyli 7, 8 i 8.1) dostaną możliwość aktualizacji do wersji 10, bez znaczenia czy są legalne czy nie. Czy to oznacza legalizację pirackich kopii? Niekoniecznie. Czy dotyczy to całego świata czy tylko rynku chińskiego jak można wyczytać u źródeł? Nie wiadomo.
Myerson powiedział, że Windows 10 będzie dostępny na rynku jeszcze latem 2015.
Co z tego wyniknie i czy wszyscy którzy do tej pory korzystali z nielegalnej wersji systemu operacyjnego mogą z nadzieją spoglądać w przyszłość dowiemy się w swoim czasie. My jednak sugerujemy mniejszy hurraoptymizm. Aktualizacja to nie to samo co legalizacja. Wszak już w czasach XP pirackie kopie otrzymywały poprawki bezpieczeństwa, a Microsoft traktował domowych piratów z przymrużeniem oka, bardziej skupiając się na klientach instytucjonalnych. Zaś nielegalne kopie systemu użytkowników domowych traktując jako oprogramowanie freemium i niejako zło konieczne.
Nie mniej jednak czekamy z niecierpliwością na kolejne informacje i kroki Microsoftu.

Piotr Berent

Piotr Berent od 2002 w pocie czoła pracujący w środowisku IT, obecnie freelancer - Inżynier Systemowy. Entuzjasta wirtualizacji, automatyzacji i rozwiązań opartych o narzędzia open-source.

Przeczytaj także...

9 komentarzy

  1. Roy pisze:

    Pachnie mi tu jakimś koniem trojańskim w postaci modułu szpiegującego, który im więcej ofiar pochłonie – tym lepiej dla enesej 😉 np w celu ulepszenia autouzupełniania i sprawdzania pisowni W10 TP zbiera informacje o wpisywanych znakach z klawiatury 🙂 nic dziwnego że ten system ma być obecny wszędzie, nawet kosztem tego, że ktoś za niego nie zapłacił 😉

    • Piotr Berent pisze:

      Ja obstawiam, że system będzie legalny tylko przez rok, a potem zacznie się wyłączać zawieszać albo wyświetlać jakieś komunikaty 🙂
      Albo sam za siebie jakoś zapłaci – wszak przez rok używania można się dowiedzieć o użytkowniku dużo i jeszcze więcej 🙂

    • Michał pisze:

      Dowód uzyskany w nielegalny sposób nie może być podstawą do legalnego procesu… nieprawdaż?

  2. Spider’s Web twierdzi, że lokalny oddział Microsoftu im potwierdził darmowość Windy także w Polsce. Dla piratów też.

    • Piotr Berent pisze:

      Darmowa aktualizacja legalizacja.
      Aktualizować będzie można, ale wątpię czy np. policja uzna taką argumentację 🙂

    • Przyjmijmy, że w Polsce jest lepsza sytuacja niż w Chinach i pirackich Wind jest „tylko” 50%.
      Ile ludzi do ścigania, ile sadów do odwiedzenia, ile papierów do wypełnienia… Nie, w to nie chce mi się wierzyć. Jeżeli już M$ się bawi w taki krok, to mają pomysł jak zarobić na ludziach w sposób inny niż te 200-300 złotych za OS.

      Przy czym przyznaje, moja pierwsza myśl była taka, że dwa dni po aktualizacji do mieszkania wbija policja. Ale im dłużej myślę, tym bardziej to bezsensu. PR-a klapa to by była.

    • Piotr Berent pisze:

      Dlatego zobaczymy i spotkamy się w tym samym miejscu tuż po premierze i rok po debiucie Win10 😉 – gdy skończy się free upgrade period 🙂

    • Się zobaczy się 🙂

      Ale umówmy się tak – każdy ruch inny niż „wolny Windows 10. I kropka.” skończy się efektem odwrotnym do zamierzonego. No, chyba, że jutro się dowiemy, że system będzie w abonamencie rocznym, to wtedy będzie darmowy rok, a potem „hajs plz” 😀

    • Piotr Berent pisze:

      Jest to jedna z opcji 🙂 bo Windows 10 ma być dostępny w planach subskrybenckich 😉

Dodaj komentarz