Windows 11 nadchodzi

Po ubiegłotygodniowym wycieku Windows 11 – stało się jasne, że Windows 10 mimo zapowiedzi nie będzie ostatnią wersją desktopowej odmiany systemu operacyjnego od Microsoft. Pozostała tylko kwestia oficjalnego ogłoszenia, które nastąpiło dziś. Zebrałem kilka faktów do kupy i postanowiłem się nimi podzielić.

Na początek Windows 11 skręca w stronę MacOS, z rzucającym się w oczy centralnie wy pozycjonowanym układem „quick start”, doprawdy bardzo trudno nie doszukiwać się podobieństwa do systemu spod znaku nadgryzionego jabłka.

Taki trochę brzydszy MacOS 😉

Samo „Menu Start” jak widać powyżej będzie niezłą rewolucją – ale za to łatwo modyfikowalną. Wygląda też na to, że Microsoft zintegrował niektóre uzyteczne funkcje z pakietu PowerToys – między inny „układy okien”.

Wreszcie nie trzeba będzie błądzić myszką i szukać odpowiedniego puntu na ekranie.

Układy te mają być przypisywane do konkretnych ekranów, czyli jeśli pracujemy na laptopie z zewnętrznym monitorem – po odpięciu i ponownym podpięciu dostaniemy dokładnie taki sam układ okien. Obecnie ta funkcja jest w najnowszych wersjach Windows 10, ale działa to dość… topornie – zobaczymy jak będzie to wyglądać w nowej wersji. Angielskie nazwy to Snap Layouts, Snap Groups i Desktops – czyli w skrócie jak można wnioskować, układanie okien, ich grupowanie i wirtualne pulpity? To mamy już w Windows 10, ale nie znam zbyt wielu osób, które z tego korzystają.

W warstwie wizualnej podobno ma być ładniejszy „dark mode” – ale jakoś wielkiej różnicy w stosunku do oferowanego w Windows 10 nie zauważyłem w trakcie prezentacji. Być może diabeł będzie tkwił gdzieś w szczegółach…

Ulepszony Dark Mode… czyżby?

Kolejną drobną rewolucją będzie integracja czatu Teams z dekstopowym paskiem zadań… co może oznaczać koniec żywota Skype, ale to tylko moje przypuszczenia.

Dla graczy – oczywiście jeszcze lepsza integracja z XboxApp, Game Pass itp… Auto HDR, DirectX12 Ultimate 😉 i tego typu gadaninka… Przy obecnych cenach i dostępności kart graficznych i tak na granie z wszystkimi możliwymi fajerwerkami trzeba będzie poczekać. A jest ut kilka perełek 😉 np. DirectStorage, do którego będzie wymagana karta graficzna zgodna z DX12 i Shader Model 6.0+, PCIe 3.0+, dysk NVMe. Natomiast Game Developmnet Kit – jest dostępny za darmo na githubie pod adresem: https://github.com/microsoft/gdk

Pamiętacie widgety z Visty? Tęskniliście? Albowiem… wracają w bardzo odświeżonej formie… 😉

Chyba będę potrzebował trzeciego monitora

Podobno nowe wyszukiwanie dokumentów i programów ma być ultra przyjemne i bardzo szybkie… pożyjemy zobaczymy, czy moc chmury wystarczy, aby przeszukać nasze stare zasoby empetrójek 😉

Microsft Store doczekał się także kilku zmian – w tym jak zostało to zapowiedziane – ułatwienia i wsparcia deweloperów aplikacji, tak aby Microsoft Store stawał się jedynym źródłem (a jeśli nie jedynym to przynajmniej wiodącym) instalowanych aplikacji na urządzeniach pracujących pod kontrolą Windows 11.

Oby ten Disney+ odpalił w Polsce 😉

Teraz prawdziwy hit. Jak wiadomo, od jakiegoś czasu Windows pozwala na sparowanie (niemal tak samo dobre jak iPhone + Mac) telefonu pracującego pod kontrolą Andorida z Windowsem. Teraz wspólpraca poszła o krok dalej – gdyż będzie możliwa instalacja „wybranych” aplikacji andoridowych. Ma to zapewnić integracja Microsoft Store z… Amazon Appstore.

Well, well – Microsoft łączy siły z Amazonem…

Podobno… deweloperzy aplikacji dla Microsoft Store będą mieli dwie drogi zarabiania – 100% dochodu od sprzedaży aplikacji lub podział 85/15 – wszystkie szczegóły gdzieś czają się małym druczkiem na stronach Microsoftu.

Microsoft zapowiedział ścisła współpracę z HP, Dell, Lenovo, Samsung oraz pracę nad swoim flagowcem – Surface, aby większość(!) dostępnych komputerów była gotowa na Windows 11. Jeśli chcesz sprawdzić czy Twój komputer jest gotowy na aktualizację do 11 – odpowiednią aplikację pobierzesz ze strony Microsoft.

Zanim jednak doznasz szoku, oto minimalne wymagania:
– 1GHz, 2core CPU, tylko 64-bit
– 4GB RAM
– 64GB miejsca na dysku twardym
– UEFI z Secure Boot
– Moduł TPM 2.0
– Karta graficzna kompatybilna z DX12
– połączenie internetowe
– konto Microsoft dla instalacje Windows 11 Home

Niby szoku nie ma… ale pomyślałem o tych milionach desktopów bez modułów TPM, co w czasach ogólnych problemów z elektorniką… no cóż, timing mógłby być lepszy 🙂

Ulepszone zostały też podobno mechanizmy Windows Update, dzięki którym poprawki mają być mniejsze i instalować się w tle w większości NIE WYMAGAJĄC restartu komputera!!!

Na pytanie – kiedy będzie można zaktualizować Windows 10 do Windows 11 – akcja zacznie się już w te wakacje. Ile to będzie kosztować – wg pierwszych informacji update będzie możliwy za darmo do 2022 roku.

Co m.in. zniknie w porównaniu do Windows 10:
Cortana
Przeglądarka 3D
Paint 3D
Skype
OneNote dla Windows 10
Narzędzie wycinanie zostanie zastąpione przez Wycinek i Szkic
Internet Explorer (Edge ma dostać „tryb IE”)

Brzmi ciekawie i interesująco. Liczyłem na jakieś ciekawostki w rodzaju Windows 11 for Workstations, ale pewnie do końca roku wiele się jeszcze wyjaśni. A tymczasem biegnę zamawiać moduł TPM do mojej płyty głównej – ja akurat mam to szczęście, że mój model wspiera i ma już wyprowadzone złącze do modułu TPM.

Piotr Berent

Piotr Berent od 2002 w pocie czoła pracujący w środowisku IT, obecnie freelancer - Inżynier Systemowy. Entuzjasta wirtualizacji, automatyzacji i rozwiązań opartych o narzędzia open-source.

2 komentarze

  1. Marek pisze:

    eee.. no jest dobrze. W końcu zaczyna wyglądać jak porządny system (tak, tak.. jestem makowcem…). Ale jeszcze pytanie- czy będzie porządnie działać? To się okaże (chętnie przetestuję betę…). Tak czy tak – śmiesznie trochę, że „podrabiają” Mac OS (dark mode itp) 🙂

Leave a Reply