Windows 8, czyli linuxiarz w metrze – cz.2

Windows 8 - logoW poprzedniej części opisałem wrażenia instalacyjne i po-instalacyjne z nowej wersji systemu ze stajni giganta z Redmond – Windows 8. Na pierwszy rzut oka nie było najgorzej. System zainstalował się szybko i sprawnie. Nadszedł czas na przejażdżkę Metrem, tak by wykorzystać maksymalnie 90-dniowy darmowy karnet 😉
 
 
 

Windows 8 Metro – stacja początkowa sterowniki

Zawsze po instalacji Windows mam taki odruch, żeby użyć skrótu klawiaturowego Win+Pause i zajrzeć do sterowników, po to aby sprawdzić co jeszcze trzeba doinstalować i co jeszcze potrzeba do w pełni funkcjonującego sprzętu. I tu niespodzianka, do mojego laptopa (4-letni Acer Aspire 5930G) wszystkie sterowniki automagicznie same się zainstalowały. Nie musiałem więc zastanawiać się, czy dany producent zaczął już wystawiać na swojej stronie sterowniki dedykowane dla nowego systemu. Wielki plus dla Windows 8. (poniżej zrzut Device Manager tuż po instalacji)
Windows 8 - device manager

Windows 8 Metro – stacja aplikacje

Pierwsze, co zauważy każdy przyzwyczajony do AppStore lub Google Play, to zielona kafelka Store. Store - kafelka Nie omieszkałem tam kliknąć na samym początku mojej przygody z nowym systemem Microsoftu. Oczywiście sam Store to kolejne kafelki, tylko pogrupowane wg tematów/rodzajów. Pomysł z kramikiem aplikacji bardzo przypadł mi do gustu. Jednak widząc takie interfejsy z kuszącym suwakiem na dole ekranu żałuję tylko, że mój laptop nie ma ekranu dotykowego. 😉 Każdy dział w sklepie ma swoje osobne „regały” – Top paid, Top free (taaaaak, darmowe apki na Windowsa!), New relases. Świetnie.
Windows 8 - Store
W Store zaimplementowany jest także oczywiście system „patchowania” zainstalowanych programów (mechanizm identyczny z tym jakie można spotkać w AppStore i Google Play). Jeśli jakaś aplikacja wymaga aktualizacji, zostaniemy o tym poinformowani cyferką na kafelce oraz tuż po wejściu do sklepu w prawym górnym rogu. Instalując aplikacje ze Store miałem jednak wrażenie, że trwa to nieco zbyt długo.
Cały Store przypomina mi Centrum Oprogramowania z Ubuntu 🙂
Gdy Microsoft wypuszczał kolejne wersje swojego desktopowego systemu zawsze pojawiały się obawy (czasem słuszne, czasem nie) co do kompatybilności aplikacji. Oczywiście nie miałem szans na przetestowanie wszystkiego, ale z tzw. „popularnymi” programami Windows 8 radzi sobie bez większych zgrzytów. Mało tego – coraz więcej aplikacji firm trzecich dostosowuje interfejsy do Metra (np. Chrome, ezvid). Z drugiej zaś strony zauważyłem po zainstalowaniu kilku aplikacji, że dodają one kafelkę „Uninstall” niby nic takiego, ale po instalacji 10 dodatkowych programów mamy na ekranie Start wielki bałagan.
Jedyne czego mi brakuje (lub czego jeszcze nie odkryłem), to zarządzanie Store z poziomu CMD lub PowerShella. Moim zdaniem ułatwia to pracę dla zaawansowanych użytkowników oraz administratorów większej ilości stacji. Może kiedyś Microsoft zorganizuje zarządzanie pakietami/oprogramowaniem na modłę apt-get lub yum znanych z pewnych dystrybucji Linuksa :).
Byłem miło zaskoczony doskonałą (moim zdaniem) integracją Windows 8 z usługą SkyDrive, która oferuje dwa tryby/dwie aplikacje działające jednocześnie. Pierwszy sposób, który nie wymaga konfiguracji, to dostęp do plików umieszczonych w usłudze SkyDrive przez apkę (niebieska kafelka z chmurką).SkyDrive - aplikacja Drugi to znany z Dropboxa i Google Drive system synchronizacji wybranego katalogu i wymaga on konfiguracji podczas pierwszego uruchomienia (kafelka z folderem i chmurką).SkyDrive - sync

Windows 8 Metro – stacja „na żądanie” – Office 2013

Dzięki dobrodziejstwu udostępnienia przez Microsoft kolejnego flagowego produktu Office 2013 – postanowiłem także sprawdzić jak obydwa produkty się łączą (przecież wiadomo, że sam Windows mimo, że ma notatnik 😉 do pisania choćby CV się nie nadaje :)) w jedną całość.
Po instalacji, pojawiły się kafelki z odpowiednimi ikonkami. Odpalam więc Word i widzę, że system przechodzi do normalnego trybu desktop i dopiero tam uruchamia się okienko edytora tekstów. Dziwne… Czy nie powinno się to jakoś ładnie zintegrować z interfejsem Metro (jak Chrome lub Skype)?
Sam wygląd „wstążki” został pozbawiony mrugających wodotrysków: jest skromnie i czytelnie.
Co cieszy, to fakt, że aplikacje pakietu Office, mają dostęp do dokumentów w SkyDrive i wyraźnie to zaznaczają.
Smuci zaś cena pakietu office – 599 PLN w wersji dla użytkowników domowych. (rozważam kupno po zakończeniu okresu próbnego, ale powiedzmy sobie szczerze, pakiet biurowy droższy od systemu operacyjnego? Tego nie ma nawet w Apple 😉 )

Windows 8 Metro – przesiadka: klawiatura i mysz czy touchscreen?

Mimo, iż powszechnie wiadomo, że interfejs Metro zaprojektowany jest pod ekrany dotykowe, można go bez większych problemów obsłużyć przy pomocy klawiatury i myszki, oczywiście znajomość tricków i skrótów klawiaturowych w systemie Windows 8 jest bardzo przydatna i znacznie ułatwia codzienną pracę. Podczas pracy na laptopie czasem miałem ochotę przeciągnąć paluchem po ekranie, ale praca z klawiaturą i gryzoniem też nie należała do najbardziej uciążliwych. Nie ma więc powodów do strachu przed przesiadką na najnowsze dzieło Microsoftu 🙂 .
Jako ciekawostkę dodam, że system nie potrafi wyświetlić interfejsu Metro na dwóch ekranach w trybie rozszerzonego pulpitu.
Windows 8 - rozszerzony pulpit
Na plus zaliczam wyświetlanie dwóch pasków zadań na obydwu monitorach, bez konieczności instalacji dodatkowego oprogramowania (zupełnie jak w Linuksie). 😉
Windows 8 zaskoczył mnie wydajnością, stabilnością i płynnością pracy. Z dumą i z niekrytym zachwytem muszę przyznać, że nigdy (podczas 30 dni intensywnej pracy – obróbka materiałów graficznych, audio, wideo, testy wydajnościowe dysku itp…) system nie popełnił samobójstwa przez powieszenie się. Oczywiście mój laptop nie należy do najwydajniejszych i ma tylko 3GB RAM oraz dwurdzeniowy CPU, co w dzisiejszych czasach nie jest niczym nadzwyczajnym, a pozwala na naprawdę komfortową pracę z systemem.
Dzisiejsza podróż metrem dobiegła końca, ale wybiorę się z pewnością na kolejną. Zachęcam więc do odwiedzania naszego bloga.
Tymczasem zamiast kilku słów podsumowania plusy i minusy jakie dostrzegłem podczas kolejnych dni pracy z Windows 8:

Plusy i minusy:
+ stabilna praca
+ brak cukierkowych wodotrysków
+ Store (oby jeszcze się rozwijał)
– cena pakietu Office 2013
– przyzwyczajenie do poszukiwania ikonki Menu Start 🙂

Piotr Berent

Piotr Berent od 2002 w pocie czoła pracujący w środowisku IT, obecnie freelancer - Inżynier Systemowy. Entuzjasta wirtualizacji, automatyzacji i rozwiązań opartych o narzędzia open-source.

Przeczytaj także...

Dodaj komentarz