Windows Perfomance Toolkit – Tell me Windows, Why So Grumpy?

spece_IT_Windows1_150Ile razy słyszeliście od użytkownika, iż „komputer wolno działa”, tudzież – jak to lubią określać „Userzy” – „muli się”? Jeżeli spotkało Was szczęście pracy w dziale Wsparcia Technicznego, to pewnikiem mimowolnie marszczycie czoło na dźwięk znanej Wam frazy.
Taaaak, częściej słyszane jest w Waszym życiu pewnie tylko „Nie wiesz jakie mam hasło?” i „Nic nie działa” (w niektórych infrastrukturach króluje też pewnie „Internet nie działa”). 😉
Dzielnie podkaszamy wtedy rękawy naszych kraciastych koszul i zaczynamy mozolne sprawdzanie: czy użytkownik nie złapał jakiegoś paskudztwa podczas ściągania Śmiesznych Kotków. Czy komputer nie jest przedstawicielem gatunku, który uciekł z Muzeum Zamierzchłej Techniki? Czy niedomaga dysk twardy? Uszkodzone rejestry systemowe? Zbyt żarłoczne oprogramowanie antywirusowe? Trzeba by jeszcze przynajmniej rzucić okiem do EventViewera, bo a nuż w morzu komunikatu czai się Wskazówka. A może sądzimy, że problem leży gdzieś poza samą stacją kliencką, ale próba wytłumaczenia tego SysAdminowi… Brrrrr. Szybciej wytłumaczysz się Małżonce z zapomnianej rocznicy ślubu. 😉

Cóż, o ile problem nie został zgłoszony przez U.U (Uroczą Użytkowniczkę), tak perspektywa najbliższych kilku godzin raczej nie rysuje się w różowych barwach. Rzeczy do sprawdzenia jest multum, a na dodatek, jak mawiał Znany Detektyw: „All… the pieces… matter” (ktoś rozpozna cytat?). Narzędzi zawartych w samych systemach operacyjnych Microsoftu jest sporo – od wspomnianego już EventViewera, po Resource i Perfomance Monitor, MsInfo32, MsConfig, WinSAT, by wymienić co popularniejsze. Niezastąpiony jest też wielokrotnie polecany na łamach „Speców.it” pakiet SysInternals Suite – ale to już materiał na osobny wpis.

Windows Perfomance Toolkit (WPT)

Nadchodzącą serię artykułów chciałbym poświęcić narzędziu, o istnieniu którego dowiedziałem się stosunkowo niedawno – Windows Perfomance Toolkit (WPT) pochodzącego z pakietu Windows Assessment and Deployment Kit (ADK – kolejny skrót, którego znajomością można się pochwalić w pracy 😉 ).

Pakiet jest całkowicie darmowy, dostępny do pobrania na witrynie Microsoftu:

download-30x26http://www.microsoft.com/en-us/download/details.aspx?id=30652.

Po odpaleniu ważącego szalone 1.2 MB online’owego instalatora, oczom naszym ukaże się standardowe okienko z treścią umowy licencyjnej i trochę rzadziej spotykane okienko, dzięki któremu możemy ściągnąć części pakiety do offline’owego deploymentu (czekam na propozycje, jak to zgrabnie ująć po polsku 😉 ). Wśród wielu znajomych jak sądzę nazw, interesuje nas jedna:
WPTInstall
Samo WPT nie zajmuje wiele miejsca, a składa się z dwóch wzajemnie się uzupełniających części składowych: Windows Perfomance Recorder i Windows Perfomance Analyzer. Jak się zapewne domyślacie, WPR służy do „nagrywania” zdarzeń z systemu diagnostycznego Windowsa (Event Tracing for Windows), a zadaniem WPA jest zaprezentowanie tego morza wskazań w łatwej do ogarnięcia formie graficznej. Do kompletu dostajemy też Xperf, który umożliwi wykonanie nagrania diagnostycznego z poziomu naszej ulubionej Linii Komend.

Dlaczego warto zainteresować się WPT?

Jako, że obraz jest wart tysiąc słów, spójrzcie:
WPT2

W jednym miejscu macie dostęp do bardzo przejrzystego podsumowania całości zachowania stacji roboczej – od czynników hardware’owych, po szczegółowe podsumowania aktywności procesów i tego w jakim stopniu obciążają badaną maszynę. Co więcej, narzędzie jest cudownie uniwersalnie – sprzęt działa wolno? WPT jest w stanie pokazać nam co jest nie tak. Aplikacja naszego kolegi-programisty nie jest właściwie zoptymalizowana? Zamiast tracić czas na dyskusje, odpalamy WPT i pokazujemy ładny i klarowny wykres z działania systemu. Komputer uruchamia się wolno, bądź nieśpiesznie budzi się ze stanu uśpienia? To również zadanie, do którego WPT zostało stworzone! Możliwości jest multum, narzędzie zaś pomimo OGROMU informacji, które nam przekazuje, jest całkiem intuicyjne w obsłudze.
To tyle słowem wstępu, w następny artykule przejdziemy już do bardziej mięsistej treści – podstaw i konkretnych scenariuszy, w których WPT służy IT nieocenioną pomocą.

Przeczytaj także...

4 komentarze

  1. Zdzich pisze:

    Informacje wskazujące na potencjalne przyczyny problemów czy słabej wydajności systemu można również uzyskać (bez konieczności instalacji czegokolwiek w docelowym systemie) używając w Windows:

    Panel sterowania System Informacje wydajności i narzędzia Narzędzia zaawansowane
    dodatkowo tamże użyć opcji:
    – Generuj raport kondycji systemu
    – Otwórz monitor zasobów
    – Otwieranie Monitora wydajności

    oraz:
    Panel sterowania Centrum akcji Konserwacja Wyświetl historię niezawodności

    a także w Process Explorer (jeden exe’k)
    http://technet.microsoft.com/pl-pl/sysinternals/bb896653
    po uwidocznieniu w głównym widoku następujących kolumn (przy pomocy menu View Select columns):
    + Process perormance: CPU history
    + Process I/O: I/O history
    + Process memory: Private bytes history

    • Grzegorz Zdanowicz pisze:

      Dzięki za komentarz. 🙂
      Jasne, że można – tak po prawdzie, to do diagnozy większości przypadków wystarczą wbudowane w Windowsa narzędzia. Jak jest ciupkę trudniej, to korzystamy z pakietu SysInternals i wszystko da się przy odrobinie uporu zgłębić. 😉

      Inna sprawa, że WPT jest proste, przejrzyste, ma bardzo fajny interfejs, który ułatwia chociażby porównywanie „trace’ów” (nie mam pomysłu jak to przetłumaczyć zgrabnie na Polski). Nie ryzykowałbym stwierdzenia, że jest absolutnie niezbędne do diagnozy, nawet bardzo ciężkich przypadków… ale moim zdaniem ułatwia proces, szczególnie w dużych środowiskach, gdzie sieć zależności może być rozbudowana.

  2. Michał pisze:

    Bardzo fajny artykuł. Nie wiedziałem że takie cuś istnieje.
    Może opisałbyś pozostałe elementy ADK ?

    • Grzegorz Zdanowicz pisze:

      Jest taki plan, bo ADK ma więcej ciekawych narzędzi niż tylko WPT… 🙂

      Najpierw jednak chce w jakiś sensowny sposób pokazać możliwości WPT i przykładowe scenariusze diagnozowania problemów. Rzeczy do pokazania jest sporo, plus jak to zazwyczaj bywa, w trakcie zbierania materiałów, trafiłem na ciekawostki, o których grzech jest nie napisać. 🙂

Dodaj komentarz