Jak naprawić repozytorium WMI?


 

Uszkodzenie WMI może być powodem wielu przeróżnych awarii (na przykład niedziałania agenta SCOM, czy SCCM albo nieprawidłowych wartości zużycia RAM/CPU przez system monitorujący). Jeżeli uważacie, że problem z którym walczycie może być spowodowany właśnie przez uszkodzone przez repozytorium WMI, niniejszym podaję skuteczny sposób na naprawienie go. :)
Najpierw należy zatrzymać usługę WMI. Ja robię to poleceniem:

net stop winmgmt

Następnie kasujemy folder rd C:\Windows\System32\wbem\repository wraz z zawartością.

UWAGA! Dla bezpieczeństwa proponuję po prostu zmienić jego nazwę na przykład na „repository_backup”! O zmienianiu nazw plików i folderów pisałem w osobnym artykule – powinniście to znać:). Jeśli nie pamiętacie, zachęcam do odświeżenia.

rename C:\Windows\System32\wbem\repository repository_backup

Skasowanie folderu wraz z zawartością możemy wykonać poleceniem:

rd C:\Windows\System32\wbem\repositor2 /S /Q

Uruchamiamy usługę, którą przed chwilą zatrzymaliśmy. Ja robię to poleceniem:

net start winmgmt

Teraz musimy ponownie zarejestrować pliki DLL:

cd %windir%\system32\wbem

for %i in (.dll) do RegSvr32 -s %i

Na koniec, restartujemy nasz komputer.

Oczywiście, to wszystko co napisałem można zrobić ręcznie w GUI, ale gdyby tak, zebrać wszystkie te komendy i zapisać w batchu za każdym następnym razem naprawienie WMI trwałoby dosłownie chwilkę :) Prawda, że konsola w Windowsie rządzi?


Podobne Tematy:

Tags:,
  • apt-get remove windows

    • haha No, jest to jakieś rozwiązanie.. ;)

      • Tak już na marginesie, to podziwiam ludzką cierpliwość do windowsa :)

        • Open Suse fuuuu.. Tylko Ubuntu :)

        • scribe_pl

          to nie cierpliwość – po prostu skończyły się czasy studiów i nie poświecę 4h na zabawę pakietami i brakiem zgodności z kde

        • Akurat w moim przypadku na Ubuntu wszystko działa idealnie. Więcej zabawy miałem z windowsem, w przeciwieństwie do linuxa. Właczam laptop i jestem pewny, że wszystko będzie działać bez zarzutu. Win7 zostawiłem na drugiej partycji, na szczęście nie muszę tam zaglądać. Korzystając z Ubuntu odnoszę wrażenie jakbym korzystał z Windows XP, wszystko jest do bólu proste, bez zbędnych bajerów i działa szybko. Osobiście nie lubię windows 10 na desktopie, jest przeładowany bajerami, które wciąż nie działają poprawnie, ostatecznie mogę przyczepić się do telemetrii. Tak jak bardzo cenię windows 8.1, który jest zainstalowany na moim tablecie, to win10 uważam za przeładowany, brzydki crap roku 2015…